200 lat Marksa

 

 

5 maja, 200 lat temu urodził się Karol Marks.
Zdaję sobie sprawę, że rocznica urodzin to tak właściwie w życiu człowieka nic takiego ważnego, może ważniejsza jest rocznica momentu uświadomienia sobie swego celu życia, uświadomienia miejsca w czasoprzestrzeni. Każda jednostka w końcu  jest tylko kolejnym elementem układanki, czerpiącym z poprzedniego i dającym impuls następnym, korzystająca z okazji, że znalazła się we właściwym miejscu i czasie. Na tym polega nieustający rozwój naszej, ludzkiej kultury. Dlatego nikt nie może się upierać przy głoszeniu tezy, że Marks był od początku do końca kimś wyjątkowym i samodzielnym. Rodząc się, żyjąc w tym miejscu nie mógł nie znać filozofii, niedawno zmarłego Hegla czy też starszego od siebie o kilkanaście lat Feuerbacha. W końcu był obdarzony mocnymi potrzebami poznawczymi. Są ludzie starzy od dziecka ale Marksa rozpierała energia, nie było dla niego do przyjęcia by zadowolić się powszechną wegetacją, jego wrażliwość na jawną niesprawiedliwość świata zmuszała go do poszukiwania drogi wyjścia. Cechą młodości jest walka, walka z przeciwnościami, walka z deformacjami świata. Marks był wiecznie młody Tą walkę prowadził przez czterdzieści parę lat swojego dorosłego życia, najpierw, gdy dołączył do istniejących ruchów, próbując zorganizować masy by obalić (jak się mu marzyło) za swojego życia kapitalizm a później, gdy zwątpił, że może się to stać za jego życia, bronił swoich teorii, organizował ruch robotniczy w ramach Międzynarodówki. To było od strony zawodowej. Mało kto zdaje sobie sprawę z jego codziennej walki o swoje życie i życie jego bliskich, ucieczek przed prześladowaniami władz, braku środków do życia, katastrofalnych warunków mieszkaniowych, chorób swoich i członków rodziny, brak czasu na pracę naukową. Pozostawił sporo artykułów pisanych do gazet, ale przecież  pisanych tylko dlatego, że potrzebował tych niewielu szylingów na jedzenie, na czynsz. Jaki był jego osobisty bilans? Zmarł w wieku 65 lat, dwa lata po żonie, pozostawiając tylko stosy zapisanych papierów, kilka starych mebli i trochę gotówki. Czworo jego dzieci zmarło wcześniej niż on. Dwie, pozostałe córki, jakby na skutek ciążącej klątwy, popełniły, później, po jego śmierci, samobójstwa. Musiałem to napisać. Chciałbym by na Marksa patrzyło się jak na człowieka uwikłanego w normalne, ludzkie problemy.
Może ważniejszą rocznicą powinien być moment zakończenia, sformułowania Manifestu bo w końcu on stał się jakby jego awatarem funkcjonującym po zawsze. To stało się 170 lat temu.
Chyba nikogo nie dziwi, że ludzie wrażliwi i mądrzy dają się porwać „życiu”, stają po stronie walczących o sprawiedliwość. Nie mogą być obojętni. Tak było z Marksem, jego znacząca większość wypowiedzi dotyczyła spraw organizacyjnych, powiedzmy uczciwie - propagandowych. To b. ważne, ważne dlatego, że jak na ironię te wypowiedzi podchwyciły rodzące się wtedy ideologie rewolucyjne, te wypowiedzi oderwane z kontekstu historycznego dostały się na sztandary ruchu i stały się opium dla ludu (zapewne to niemała zasługa manipulacji kapitalistów).
Po tragicznej klęsce Komuny Paryskiej Marks zamyka się w pracy naukowej (pamiętajmy jednak o jego potrzebach materialnych wymuszających na nim  „propagandową pisaninę”). Postanawia zająć się kontynuowaniem pracy o kapitalizmie, widzi, że ma się on dobrze i rozwija się, stał się on motorem niezwykle szybkiego rozwoju świata. Właściwie zauważył to wcześniej, w Manifeście, niektórzy mówili nawet, że zawarł w nim hymn pochwalny kapitalizmu. Jest zmęczony. Rozwiązuje Międzynarodówkę, ma dosyć sporów, kłótni. Do roku 1883, gdy umiera, tworzy, pisze, walczy z przeciwnościami losu. Można by rzec, że w całym jego zawodowym i osobistym życiu brak było sukcesów a była obfitość porażek.
Czy jest więc sens podsumowywać jego działalność? Może lepiej zastanowić się jak to się stało, że w świadomości ludzkiej zachował się jego obraz jako rewolucjonisty z którego trzeba brać przykład, naśladować. Działalność zmierzającą do obalenia kapitalizmu zwie się popularnie przecież marksizmem.
Jeśli odciąć się od jego naukowego rozwoju ekonomi i innych nauk społecznych, metod poznawania świata, dialektyki, to można by rzec, że jego życie było wielką porażką i w sferze prywatnej i zawodowej jako działacza rewolucyjnego. Komunizm z którym Marks jest kojarzony już nie straszy rządzących i wielkich tego świata, komunizm służy do straszenia ludu.
Spójrzmy uczciwie na jego życie, na czas, w którym biegło. Komunikacja informacyjna znacznie odbiegła od obecnej, tylko nieliczne z jego ważnych tekstów trafiały do współczesnych, a gdy popatrzeć na ilość ideologów, filozofów próbujących wpływać na ruchy rewolucyjne to trudno przyjąć, że marksizm był wiodącą ideologią ludzi pracy.
Marks był filozofem, naukowcem, pokazał, że rozwojem świata rzeczywistego (fizycznego, biologicznego)  i świata społecznego rządzą te same prawa. Dorobek naukowców jest pożywką dla tworzenia ideologii. Marks uważał ideologie za twory fałszywej świadomości (jak religię, za opium usypiający lud). To nie on stworzył tak zwany ruch komunistyczny, to nie on dał wytyczne jak obalić kapitalizm. On pozostawił wiedzę jak ten świat poznawać, jak go rozumieć, jak go zmieniać. Nie pozostawił gotowych receptur. A nawet gdyby ktoś znalazł coś co by je przypominało to pamiętajmy – nie był on człowiekiem nieomylnym, swoje sądy budował w odniesieniu do ówczesnej rzeczywistości, do posiadanych informacji.
Czy wy chcecie obalić kapitalizm? Już teraz?
„Żadna formacja społeczna nie ginie, zanim nie rozwiną się wszystkie te siły społeczne, którym daje ona dostateczne pole rozwoju, a nowe wyższe stosunki produkcji  nie zjawiają się nigdy na jej miejsce, zanim w łonie starego społeczeństwa nie dojrzeją materialne warunki ich istnienia. Toteż ludzkość stawia sobie zawsze tylko takie zadania, które może rozwiązać, bo gdy się bliżej przyjrzeć tej sprawie, okaże się zawsze, ze samo zadanie wyłania się dopiero wówczas, kiedy materialne warunki rozwiązania go już istnieją lub co najmniej znajdują się w procesie stawania się.”   Przyczynek do krytyki ekonomi politycznej – przedmowa – K. Marks 1859r.
Więc skąd te misje różnych ruchów? Proszę o choćby najkrótszą analizę rzeczywistości popierającą propagowane programy. Nie ma. Skończmy więc przykładowo z „dyktaturą proletariatu”, „ruchem komunistycznym”, trockizmem, stalinizmem itp., to ruchy będące na usługach kapitalizmu, oszukujące, manipulujące masami.

Marks, żył w epoce formowania się wielu nauk, a przynajmniej (jeśli ktoś by chciał się czepiać) powstawania istotnych teorii, odkryć i wynalazków podsumowujących dotychczasową historię zdobywania, kształtowania wiedzy. Przekazał on nam swój pogląd jak powinniśmy poznawać świat, patrzeć na jego rozwój.
Podsumujmy jego najistotniejsze wskazówki:
- materia jest pierwotna, podstawową tezą filozofii marksistowskiej jest pogląd, że istnieje niezależny od świadomości i woli ludzi świat rzeczy i procesów rozwoju, zewnętrzny jak i  również wewnętrzny.
- wszystko jest w ruchu, rozwoju;
- ruch wymuszony jest powszechnymi sprzecznościami;
- ruch to zmiany ilościowe:
- zmiany ilościowe mogą powodować zmiany jakościowe;
- wszystkie zjawiska, procesy są powiązane z otoczeniem (również zmieniającym się);
- każdy kolejny proces czy zjawisko może być zdeterminowane poprzednim;
- ruch, zmiany, współzależność zmuszają nas do brania pod uwagę aspektu historycznego w  
  przypadku badania jakiegokolwiek zjawiska (badania jego genezy);
- rozwój środków produkcji decyduje o rozwoju cywilizacji ludzkiej;
- byt kształtuje świadomość gdzie byt to całokształt stosunków społecznych (a więc
  stosunków ekonomicznych, stosunków produkcji, sił wytwórczych,...);
- motorem ruchu, rozwoju społecznego są sprzeczności występujące w bazie;
- świadomość społeczna to uświadomiony byt, treścią jej są obiektywne warunki ludzkiej
   egzystencji a motorem jej przemian są przemiany zachodzące w bycie:
- oceniając procesy społeczne, nie należy ograniczać się do analizy świadomości (ideologie,
   filozofie, poglądy) ponieważ nie świadomość określa społeczne warunki życia ludzi, lecz te
   warunki określają świadomość.
To wszystko to narzędzia, którymi powinniśmy się posługiwać bez względu na to jaką naukę będziemy stosować bo przecież świat można badać z różnych jego stron.
Marksizm w zamierzeniu twórców miał się stać spadkobiercą i kontynuatorem wcześniejszych postępowych ruchów, które dążyły do wyzwolenia człowieka we wszystkich płaszczyznach życia i uczynienia go takim aby człowiek mógł za nie być sam odpowiedzialny i współżyć bezkonfliktowo z innymi.
Dalszy rozwój nauk potwierdził słuszność stosowania tych narzędzi.
Trudno w chwili obecnej zaprzeczać roli rozwoju środków produkcji w ewolucji kultury, wpływie na historię rozwoju cywilizacji.
Wraz z rozwojem cywilizacji (kultury), środki produkcji pozwalały na uzyskiwanie większej wydajności, a tym samym zmuszały ludzi do radzenia sobie z nowymi sytuacjami. Narzędzia – środki produkcji  – siły wytwórcze – stosunki produkcji – system ekonomiczny  – system społeczny  – nadbudowa prawna, polityczna  – świadomość społeczna , to kierunek obrotu koła historii. „Nie świadomość ludzi określa ich byt, lecz przeciwnie, ich byt społeczny określa ich świadomość.”  Wiadomo, każdej akcji towarzyszy reakcja więc należałoby dodać jeszcze sprzężenia zwrotne (wiedza).
Czy kapitalizm można było wymyśleć wcześniej? Może tak ale na pewno nie dało go się zbudować, zorganizować, poziom rozwoju sił wytwórczych musiał osiągnąć pewien pułap. Czy socjalizm (lub komunizm) można było wymyślić wcześniej? Oczywiście, że tak, ale na pewno nie dałoby się i nie da się  zastąpić nim kapitalizmu w dowolnym momencie. Co więc począć z całym tym „ruchem rewolucyjnym”, „naukowym komunizmem”, marksizmem? Wycisnąć, aż odpadną mity, stereotypy, hasła propagandowe. Pozostanie esencja, istota, na którą i tak trzeba popatrzeć poprzez kontekst czasowy.
Chyba na miejscu byłby tu cytat: „Dopiero na pewnym, a w naszych dzisiejszych warunkach nawet na bardzo wysokim stopniu rozwoju społecznych sił wytwórczych staje się możliwe podniesienie produkcji do takiego stopnia, że zniesienie różnic klasowych może stanowić istotny postęp i że może ono być trwałe i nie spowoduje zastoju czy nawet regresu w społecznym sposobie produkcji.”  F. Engels – Sprawy społeczne w Rosji -1875r.
Marks pokazał jak trzeba patrzeć na świat by widzieć go takim jaki jest a nie takim jakim się nam on przedstawia. To warunek by określić cele na dziś i jutro. Świat nie tylko można ale przede wszystkim trzeba zmieniać, da się to robić ale w oparciu o naukowe poznanie.

Najwyższy czas zamknąć w archiwum wszystkie ideologie powstałe w XIX wieku i rozwijające się dalej w XX. Skompromitowały się. Jak można wynosić dyktaturę proletariatu nad władzę rad czy choćby konfederalizm demokratyczny lub 4PT? Bez uczciwej analizy rzeczywistości lepiej wstrzymać się od działania.
I to by było na tyle, zamiast lampki szampana - rocznicowa refleksja.

M.Brys

200 letnia rocznica urodzin K. Marksa uświadomiła niektórym jak niewielki odsetek ludzi wie coś więcej na jego temat.
Czy naprawdę wszyscy muszą wiedzieć coś więcej o Marksie? Nie sposób by nie słyszeli o nim, każdy poddany jest jakiejś tam edukacji. Jeszcze gorzej by było gdyby spytać o inne nazwiska z filozofii czy z jakiejkolwiek nauki. Owszem kiedyś jego nazwisko nagłaśniano do obrzydzenia a i tak jedyne co z nim kojarzą ludzie to „komunizm”, ale i tak nie rozumieją o co chodzi. Jezusa lansuje się już 2 tys. lat a i tak ludzie nie są pewni czy zginął na krzyżu czy na skrzyżowaniu. Czy robotnik musi wiedzieć, lub wie jak na cm2 może się zmieścić tyle informacji? Ważne kiedy ma tu nacisnąć, tu przycisnąć. Niektórzy wiedzą, interesuje ich coś więcej. Dlaczego?
Tu, na - http://www.checkiq.pl/statystyki.html - jest średnie IQ w krajach. Polska ma 99.
Średnio ok. 55% populacji posiada IQ poniżej 100. Popatrzmy - wartość IQ od 91 do 100 to średnia inteligencja, jest ich około 25 %. Osoby z tymi wartościami zdadzą egzamin maturalny bez problemów i pracują zazwyczaj w średnim menedżmencie. 
Wartość IQ od 81 do 90. Ludzie z tymi wartościami potrafią ukończyć szkołę podstawową i znajdą dobrą pracę w zawodach i czynnościach manualnych. W populacji jest 10 % takich osób.
Wartość IQ od 71 do 80 - niższy stopień upośledzenia umysłowego, te osoby stanowią 10% populacji.
Wartość IQ do 70 to 10% populacji. Osoby z wartościami IQ między 51 i 70 (7%) są zdolne zadbać o siebie, podołają codziennym czynnościom. Chodzi o lekkie upośledzenie umysłowe (debilizm). (http://www.iq-tester.pl/artykuly-o-iq/poziomy-wartosci-iq.html)
Polityka (nie mylić z działalnością tzw. polityków) , sterowanie zmianami społecznymi to niesłychanie trudny fach wymagający swobodnego poruszania w obrębie wielu dyscyplin. Czy szeregowemu żołnierzowi nie wystarczy znajomość bezpośrednich rozkazów? Od reszty jest sztab.

administrator