Personalia i makiawelizm

 

Przemyślenia do artykułu „Personalia i makiawelizm” na www.strajk.eu

Zawsze rozbrajają mnie swą dziecięcą naiwnością ludzie szukający w naszym życiu społecznym przejawów demokracji (jakiejkolwiek). Ten temat został już wyjaśniony i skompromitowany dwa tysiące z okładem lat temu. Zaś uważanie „narodu” czy społeczeństwa suwerenem wyklucza takiego osobnika z kręgu możliwych dyskutantów o polityce podobnie jak tych przekonanych, że po wypiciu red bulla można latać na własnych skrzydłach. Wszyscy razem są siebie warci.
Obiecałem sobie już w tym roku nikogo się nie czepiać ale przeczytałem ten artykuł i naprawdę trudno mi się opanować mimo w miarę rozsądnego zakończenia (Co naprawdę jest ważne).
Dobrze by było przypomnieć sobie co to jest, czym jest „państwo” i jaką rolę w nim odgrywają partie, organizacje czy klasy które „zdobyły władzę”. I w tedy gdy tego dokonamy popatrzeć na rzeczywistość tak po dorosłemu, może zauważymy wówczas, że ani kiedyś PZPR, ani obecnie PIS czy PO nie były i nie są władzą, władzy nie sprawuje również Trump czy Putin. One i oni reprezentują władze przed społeczeństwem i innymi krajami, są kanałem przepływu informacji sterowniczych i sprzężeń zwrotnych, reprezentują władzę dlatego, że to właśnie im udało się najbardziej zbajerować to społeczeństwo, być na górze w sondażach, być „wiarygodnym”. Za to będą otrzymywali dobrze wynagradzaną pracę, do czasu gdy staną się nieprzydatni. Przykładowo PO i PIS reprezentują tą samą władzę jednak prościej jest wymienić aktorów niż szybko dokonać zmiany poglądów, świadomości w społeczeństwie (gdy zachodzi taka potrzeba). Władza ma do dyspozycji odpowiednie narzędzia – patrz organizacja PR w mediach i procesów przepływu w nich informacji.
Być „władzą” to tak jak być szefem dużej firmy, trzeba robić wszystko by firma dobrze funkcjonowała, przynosiła zyski, by nie została przejęta i nie stała się podległa innym. Szefa g... obchodzi co myślą sobie pracownicy, jakie mają miny, zawsze może poprawić lub zepsuć im humory lub zmusić do wydajniejszej pracy czy uczynić, że będą czuć się szczęśliwymi, wolnymi i uwierzyć w każdy absurd. Kiepskich reprezentantów można usunąć, najlepiej prowokując wystąpienia przeciw nim, społeczeństwo jest w tedy zadowolone z „własnej roli i siły”. Władza to wysokiej klasy specjaliści, zawodowcy od sterowania systemami społecznymi. Tylko tacy mogą władzę zdobyć i utrzymywać (Lenin tak właśnie pisał o zawodowych rewolucjonistach). Lud może być co najwyżej mięsem armatnim.
Nie dziw, że lewica tak podupadła jeśli opiera się o teorie z przed wieków.
Machiavelli to przedszkole a w najlepszym razie symbol inżynierii systemów społecznych.
Dobrze by było zapoznać się z zarządzaniem refleksyjnym. Określenie to oznacza proces polegający na przekazaniu drugiej stronie w sposób dla niego niedostrzegalny przesłanek służących jako logiczne podstawy do podejmowania decyzji skutkujących zachowaniem korzystnym dla inicjatora. Takie operacje informacyjno-psychologiczne w znacznej części bazują na pośrednim sterowaniu przeciwnikiem, wywieraniu działania na jego świadomość i wolę, sterowanie obrazami świata, człowieka itd., odnosi się do szeroko rozumianych podstępnych i iluzorycznych działań: prowokacji, intrygi, kamuflażu itp.
Może faktycznie lepiej nie patrzyć na świat w ten sposób. Baśnie, mity, bajki, magia, od razu jest milej i cieplej. Zostańmy z tym na święta.
Marcin