100 lat PAŹDZIERNIKA

 

Dotyczy dyskusji na kanale „100 lat Października”

Uwagi do felietonów.

1. Rozważanie o klasie robotniczej.

Dałem plus za dzisiejszy felieton choć muszę szczerze przyznać, że również dałem plus Jotazet1 i dałbym czekiszczak-owi. Z wieloma poglądami tu głoszonymi się nie zgadzam ale jestem za dyskusją bo nie ma nic gorszego od jej tłumienia czy zamykania się w dogmatycznych skorupach i fanatycznych reakcjach. Jest to temat obszerny więc zasygnalizuję tylko kilka moich (i nie moich) myśli.
Napisałem w Tezach na 100 lecie..., że Lenin dysponował olbrzymią (nawet jak na obecne standardy) wiedzą i był znakomitym organizatorem. Klasa robotnicza w Rosji była stosunkowo nieliczna, państwo silne, dlaczego więc zdecydował się właśnie w Rosji zdobyć władzę? Powtórzę – zdobyć władzę a nie obalić kapitalizm. A no dlatego, że przewidywał wybuch konfliktu między imperiami, widział słabość finansową, militarną i gospodarczą Rosji (by nie było nieporozumienia – moja poprzednia uwaga o „silnym państwie” dotyczyła państwa jako aparatu ucisku, władzy), wiedział, że z praktycznego punktu widzenia najłatwiej trafić z agitacją i rozpowszechniać ją w dużych skupiskach przemysłowych (na małej powierzchni jest wielu robotników) co ważne tym bardziej gdy te skupiska są miejscami władzy państwowej, widział niezliczone masy chłopstwa marzące o wyzwoleniu, widział uciskane kraje domagające się wolności, suwerenności. Jeśli się dobrze rozpozna otoczenie i rzeczywistość to można obrać właściwe narzędzia. Tak się stało. Wojna wybuchła, niepowodzenia militarne plus olbrzymie ofiary, plus zapaść gospodarcza – hasło koniec z wojną i pokój pozyskało dla sprawy żołnierzy. Mimo cenzury dało się rozpowszechniać hasła, odezwy pośród robotników w Piotrogrodzie i Moskwie, zjednoczyć ich w głównych sprawach. W innych miastach często nie wiedziano co się dzieje. Ziemia dla chłopów – zjednało chłopów dla rewolucji. Głoszenie samostanowienia innych narodów osłabiło interwencję (gdyby „Biali” głosili podobne hasła Rewolucja by upadła, przykładowo, Piłsudski odmówił pomocy Denikinowi i wybrał zwycięstwo Rewolucji gwarantującej niepodległość Polski od zniszczenia „czerwonych” i pomocy w odbudowie carskiego imperium).
Po co to napisałem? By teraz stwierdzić, że o zwycięstwie każdej walki decyduje:
- rozpoznanie przeciwnika i obszaru jego działania,
- wybrania właściwego momentu,
-  pozyskania maksymalnego poparcia (nawet pustymi obietnicami),
- kierowania się zasadą – cel uświęca środki – zawierać pakt nawet z diabłem,
- jeśli by zapał do walki gasł to wzmocnić go prowokacjami,
- itd.
Sami robotnicy by nie wygrali, mimo, że kapitalizm nie trwa długo, jest na to niezliczona ilość dowodów. I nie wygrają. Tak jak sami nie zbudują niczego bardziej skomplikowanego.
A strajki? Pamiętajcie, że ułomnością kapitalizmu jest nadprodukcja, każdy strajk ją zmniejsza, każda wojna poprawia sytuację burżujów (Niemcy wojnę przegrali ale kapitał niemiecki  na niej się niesłychanie wzbogacił). Jeszcze jedno, za każdym robotnikiem stoi ktoś z rezerwowej armii pracy, może to przykre ale by przyuczyć robotnika do wykonywania jakiejś pracy wystarczą godziny, grafika czy konstruktora – miesiące. Robotnicy, szczególnie wielkoprzemysłowi, mają najwięcej do stracenia i nie podejmą strajku bez dociśnięcia do muru. Strajk w chłodni? A kto je mrożonki? Tylko biedota, przy nieco większych dochodach je się świeże produkty. Poza tym kapitalizmu nie da się obalić bez zniszczenia najpierw całej jego otoczki, państwa kapitalistycznego (policji, służb specjalnych, sądów, banków, mediów na jego usługach). Chęci to skromny początek, reszta to wiedza, wiedza i wiedza. Bez wiedzy można pełnić tylko rolę „mięsa armatniego”.

2. Dalton Trumbo

Film ten przypomniał mi dyskusję na stronie SMP o zadaniach marksistów, „co powinni robić marksiści” w naszym świecie pełnym zakazów, wrogów.
Zamieściłem tam swoją wypowiedź - http://club-homo-sapiens.eu/index.php?p=1_25_ .
Przykład Daltona Trumbo potwierdza moją tezę, że marksiści mogą się realizować w każdych warunkach i w każdym miejscu (również w każdej partii). Bycie marksistą to sposób bycia, to posiadanie wiedzy o mechanizmach świata, wrażliwość na krzywdę i niesprawiedliwość.
Na marksistów czy komunistów patrzy się jak na członków jakiejś sekty. A przecież czy ktokolwiek wyobraża sobie przyszłość jako monarchię, dyktaturę kilku ludzi zniewalających innych, grabiących? Więc marksiści nie są ekscentrykami, są po prostu przyzwoitymi ludźmi dążącymi do sprawiedliwego świata, ale nie w sposób infantylny, czy oparty o wiarę religijną lecz w oparciu o cały dorobek nauki.
Partie rewolucyjne w obecnych czasach nie są dobrym rozwiązaniem, znakomite możliwości inwigilacji, manipulacji czynią z nich najczęściej nieświadomą broń w rękach burżuazji. Dlatego wszelkie tego typu organizacje powinny wzmacniać wiedzę (szkolić) tych rozrzuconych w społeczeństwie ludzi identyfikujących się rewolucyjnym ruchem bo to właśnie oni, ich przykład, ich walka daje największe efekty.
Pozwolę sobie na koniec wstawić cytat z pierwszej strony clubu homo sapiens:
CLUB HOMO SAPIENS to wirtualne miejsce, w którym spotkać się mogą ludzie samodzielnie myślący, ludzie na co dzień pozbawieni kontaktu z sobie podobnymi, ludzie dobrowolnie wyalienowani lub skazani na izolację przez totalitaryzm koterii, sitw czy powszechnej głupoty. 
Nie jesteście sami!
Ale naszym celem nie jest zjednoczyć Was, zorganizować Was w grupę. Bądźcie dalej na swoim miejscu, róbcie to co robicie, zaznaczajcie swoją indywidualność, swój sprzeciw, wkładajcie kij w szprychy toczącego się koła głupoty czy bezmyślności. Bądźcie nadzieją dla innych, że to nie ślepa uliczka ewolucji, że to nie koniec.” 

Odpowiedzi:

Moja uwaga „kapitalizm nie trwa długo” jest względna, odnosi się do olbrzymiej ilości (częstości) wystąpień i buntów robotniczych (w tych dwustu latach), które zakończyły się fiaskiem.
Nigdy nie mówię, że kapitalizm jest w odwrocie, że upada. Przestrzegam, że jest silny, z każdym rokiem silniejszy bo dysponuje coraz to lepszymi metodami manipulacji i narzędziami terroru, zafałszowywania swoich wyników. Zdobycze  socjalne nie zawsze są wynikiem walki z kapitalizmem, już dawno stwierdzono, że dobrze jest sztucznie zwiększać popyt. Przykładem jest polskie 500+ powstałe z podatków i skierowane na zwiększenie popytu i za tym zysków. Podobnie jest z wojnami, wmawianie ludowi zagrożenia daje poparcie przekazywaniu znacznej części podatków do kieszeni wybranych kapitalistów. Często też chwalę ten sposób produkcji (nie mylić z organizacją państwa). Inną rzeczą jest imperializm jako dominacja kilku imperiów (ich finansjery) nad resztą świata. Tu dostrzegam właśnie upadek na skutek ostrego ataku państw tzw. postsocjalistycznych. Proszę o traktowanie powyższego jako znacznego uproszczenia tych tematów.

 

Zbyt uogólniasz i kierujesz się stereotypami. A dwa, jeśli coś czy ktoś nie odpowiada definicji to co, trzeba ją zmienić? Może trzeba by powiedzieć, że jak ktoś nie jest przyzwoity to nie jest komunistą choćby miał na czole wytatuowany sierp i młot.
Nie próbuj licytować kto obciążony jest większą ilością ofiar. Kapitalizm posiada tylko jeden cel – zysk. Stąd też dziesiątki milionów ofiar w roku na skutek śmierci głodowej, z braku lekarstw, braku wody. Lepiej wydać miliardy z podatków na zbrojenie i „zatkanie gęby” swoim obywatelom niż pomóc (w jakikolwiek sposób) przyszłym ofiarom. Dodajmy do tego ofiary wojen, mordów politycznych na dużą skalę, grabieże, zniszczenia. Wszystko to jest nieodłączną cechą kapitalizmu. Organizacje międzynarodowe alarmują: co sekundę umiera na świecie jedno dziecko z głodu. Prawda, jest już mniej, jeszcze 40 lat temu było ich kilka razy więcej. Warto spojrzeć na http://www.worldometers.info/pl/  mówi ona wiele o kapitalizmie.
Jeszcze uwaga o kolektywizmie, nie dotyczy on sfery umysłowej a produkcyjnej, oczywiście źle prowadzony niszczy tę pierwszą. Dlatego osobiście staram się zawsze potępiać okres stalinizmu.
Pozdrawiam.

Nie interesuje mnie tak bardzo dlaczego i jaki jest kapitalizm. Marksizm interesuje mnie tylko jako nauka, materializm dialektyczny a więc bardziej to co marksowskie, to co było motorem rozwoju całych późniejszych nauk społecznych i nie tylko ich. Tak jak zaznaczyłem w „Tezach na 100 lecie Października” opublikowanych na youtube odrzucam ideologię marksistowską jako szkodliwą, uważam, co zresztą wiele razy pisałem, że nie da się obalić kapitalizmu, trzeba zdobyć władzę, obalić państwa kapitalistyczne. Nie ganię takich „rewolucyjnych” działalności bo one osłabiają państwa (dlatego często są prawnie zwalczane). Rewolucja, której rocznicę będziemy obchodzić to zbieg okoliczności plus Lenin. Nie upadła, trwa. Nie ważne za kogo się ludzie uważają, za kogo uważają innych, większość ich, zdecydowana większość żyje na innym świecie, stworzonym przez media czy inżynierów zarządzania refleksyjnego.

Odpowiedź na podważanie ilości ofiar kapitalizmu:

Przykro mi ale Twoja odpowiedź jest dość naiwna. USA czy GB nie istnieją od kilku dekad, swoje bogactwo oparły na tym co nagrabiły nakradły przez  ostatnie wieki (kolonie, niewolnicy,...). I robią to dalej. Szczególnie USA, siłą opanowały cały świat, stały się jego żandarmem, wcisnęły mu swoją walutę. To, że głównie w Afryce umierają  z głodu to przecież właśnie z ich przyczyny a nie dlatego, że nie chce się im pracować. A może powiesz, że w PRLu umierano z głodu bo podporządkowany był ZSRR? Dane statystyczne są bezlitosne, kapitalizm a właściwie imperializm jest najbardziej zbrodniczym systemem, ofiary tzw. komunizmu można pominąć z uwagi na ich porównywalną wielkość (właściwie niewielkość) i przyczynę.

Odpowiedź na informację o zablokowaniu kanału „100 lat Października” :

Popełniłeś błąd. Zapomniałeś, że gdziekolwiek  (na jakimkolwiek obszarze, w jakiejkolwiek przestrzeni, czy wirtualnej, czy realnej) będziesz walczył musisz się liczyć z otrzymaniem razów. Dotyczy to polityki, gospodarki, wszystkich dziedzin życia. W realu mogą wpłynąć na ciebie podstawiając swoich, manipulując tobą (najczęstszy model) a w ostateczności wysyłając ci naprzeciw wywrotkę ze żwirem. W tym świecie po prostu cię wyłączą, zablokują. To nie za poglądy, spójrz ile podobnych kont od dawna funkcjonuje. Powtórzę po raz enty, żeby walczyć trzeba dysponować wiedzą, a dwa -zapleczem (ale je pozyskuje się skupiając ludzi o tych samych poglądach). Zasady walki się zmieniły, nikt nie buduje scentralizowanych organizacji, wręcz odwrotnie,  trzeba ludziom przekazywać wiedzę, by nie dali sobą manipulować, by potrafili rozumieć świat, widzieć mechanizmy władzy. Gdy przyjdzie czas sami będą wiedzieć gdzie się udać  i co robić.

Czekamy na Twoje uwagi: biuro@club-homo-sapiens.eu  lub "kontakt"