Stalin

 

Dlaczego „nie” dla Stalina.

Zajmowanie się polityką to nie zabawa, to działalność, która musi opierać się o wszechstronną wiedzę. Jeśli się jej nie ma ląduje się na śmietniku (dobrze jak na śmietniku historii) lub w najlepszym wypadku jest się pionkiem, kukiełką w rękach tych, którzy taką wiedzę mają. W życiu, w tym politycznym teatrze właśnie tych kukiełek jest najwięcej, to ich nazwiska są najbardziej znane.
Oczywiście w pewnych okolicznościach można mieć władzę i ją realizować będąc zwykłym partaczem, budować coś co i tak inni widzą, że prędzej czy później się zawali. Zmuszać ich do bezsensownej pracy. Trzymać się tej władzy, całą energię poświęcać na to, karać krytykujących. By takim być trzeba mieć odpowiednich protektorów i odpowiedni charakter.
Stalin właśnie taki był, miał taki charakter.
Młodość, patologiczna rodzina, ojciec, pijak, bił chłopca i jego matkę. Matka była bardzo pobożna, stąd też wysłała go do szkoły cerkiewnej, aby ten uczył się na prawosławnego duchownego. W szkole panowała na lekcjach żelazna dyscyplina, często bito uczniów. Potem uczył się w seminarium. Stalin nie lubił seminarium. Jak twierdził, panowały w nim „jezuickie” metody nauczania, opierające się na ingerencji w prywatne życie uczniów. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Wyniki w nauce, w zależności od roku, miał dobre lub bardzo dobre. Zrezygnował z dalszej nauki. Zainteresował się marksizmem, działał w organizacjach. Został aresztowany. W więzieniu natrafił na ciężkie warunki bytowe. Znajdował się pod stałą obserwacją władz więziennych, szybko się zaaklimatyzował. Jako „nędzarz i syn pijaka” szybciej doszedł do porozumienia z osadzonymi, będącymi w większości zwykłymi kryminalistami aniżeli więźniami politycznymi. Stał się również ofiarą pobić strażników.
To wzbudziło w nim określone ambicje, dążenia, kompleksy.
Niechętnie podporządkowywał się innym. Przykładowo gdy w czerwcu 1918 roku wraz z 400 żołnierzami został skierowany przez rząd na południe Rosji zasłynął szczególnie ostrymi represjami, wbrew protestom Trockiego, prowadził samowolną likwidację byłych oficerów carskich. Odmówili jednak podporządkowania się, Trocki zażądał od partii dymisji Stalina. Lenin zgodził się na żądania Trockiego.
Był współtwórcą armii konnej, której członkowie, zazwyczaj niewykształceni, ale za to bardzo ambitni „domorośli komuniści”, „prości żołnierze” i „patriotyczni proletariusze”, utworzyli później kręgosłup jego frakcji, bezwzględnie wypierając i niszcząc „starych bolszewików”, gdyż: nie znosili intelektualistów, profesjonalistów, oficerów, urzędników, Żydów i obcokrajowców, czyli w istocie większości przywódców partii bolszewickiej. Stalin wykorzystał urzędy do obsadzania ich swoimi zausznikami. Po śmierci Lenina skupił się na odsunięciu od władzy Lwa Trockiego, najczęściej typowanego na następcę Lenina. Sprawę komplikowało to, że Lenin w swoim testamencie wypowiedział się przeciwko objęciu przez Stalina władzy, wskazując na jego zbytnią brutalność i brak ogłady. Całą energię poświęcał pięciu się do góry, zostaniu jedynym, bezwzględnym władcą.
Najbardziej krwawym przejawem działań Stalina było zmuszenie chłopów, niejednokrotnie z użyciem siły, do przystąpienia do tzw. kolektywizacji. W wyniku tego zesłano do łagrów ponad 2 miliony chłopów. Kilkaset tysięcy zesłańców zmarło w obozach, w wyniku tej akcji i niekorzystnych warunków klimatycznych stał się „wielki głód” w Ukrainie. Stalin przejął i rozwinął zalążek systemu obozów koncentracyjnych, w którym począwszy od 1933 przebywało na stałe 10 milionów więźniów. Represje, rozpoczęte po śmierci Kirowa (1934r) których kulminacja nastąpiła w 1937, doprowadziły do częściowej eksterminacji tzw. starych bolszewików – działaczy z czasów rewolucji, korpusu dowódczego Armii Czerwonej (rozstrzelano 35 z 80 tys. oficerów), a także pracowników służby bezpieczeństwa. Dał się wciągnąć, a niektórzy uważają, ze zorganizował intrygę, która posłużyła do zamordowania marszałka Tuchaczewskiego. Materiały spreparowało hitlerowskie Gestapo, a do ZSRR dostarczył je podwójny agent (jednocześnie NKWD i Gestapo), generał Skoblin. Tuchaczewskiego oraz 7 innych wysokich oficerów skazano w pokazowym procesie. Zasądzone wyroki śmierci wykonano. Stalin, za pomocą NKWD, dokonywał masowej eksterminacji przeciwników politycznych – osobiście podpisywał listy osób przeznaczonych do wymordowania. Jego podpis figuruje na ponad 400 listach tylko z lat 1937-1939, zawierających nazwiska 44 000 ludzi (bolszewików, członków rządu oraz oficerów wojska i osób ze świata kultury). Czystka w partii do 1939 przyczyniła się do wymordowania ok. 1 miliona szeregowych członków partii. (Jeśli tak łatwo przechodzicie nad śmiercią milionów pomyślcie przez chwilę o tym jaką wartość ma życie dla was.) Gdy dorzucimy do tego jego stosunek do samostanowienia narodów, do światowego ruchu ludowego (zbrodnie w Hiszpanii na przedstawicielach Frontu Ludowego, uczynienie z Kominternu siatki szpiegowskiej), do nieskrepowanej sztuki, do religii, do rozwoju gospodarki to jasnym stanie się dlaczego było to zaprzeczenie .ideałom rewolucji proletariackiej. Być może Stalin nie był bezpośrednio winien, był narzędziem w rękach innych ale na takich stanowiskach nie powinni być ludzie nie kontrolujący swoich zachowań, dający się wykorzystywać, dający się smarować grubo wazeliną (nazywać koryfeuszem nauk, słońcem narodu i tp. Itd.)
Śmierć Stalina spowodowała falę propagandowej histerii w  społeczeństwie. Podczas pogrzebu w Moskwie setki (są też dane mówiące o tysiącach) osób zostało śmiertelnie poturbowanych (stratowanych) przez tłum. Stało się to na skutek decyzji Berii nakazujące otoczenie i zablokowanie Placu Czerwonego.
Mówi się, że wódz działa w zależności od informacji jakie otrzymuje i za najważniejsze uważa te, które są zgodne z jego sposobem myślenia, jego charakterem. Łatwo jest więc sterować nim znając jego portret psychologiczny. Taką czarną eminencją był Beria (również Gruzin), który wkradł się w łaski Stalina. Historycy twierdzą, że Beria był związany z agenturą Wielkiej Brytanii. Jednym z dowodów na to może być jego rola w polskim epizodzie - z Katyniem. Pamiętamy, że w 39 roku Rząd Polski przeniósł się do Francji i tam budował z uciekinierów z kraju armię. Nie jest tajemnicą, że wojna nie miała ścisłych podziałów i stron. Wielkiej Brytanii zależało na osłabieniu Francji, rozgrywała swoje strategie, stąd też działania Berii zmierzające do likwidacji polskiej kadry oficerskiej (również tej potencjalnej) by nie przedostała się do Francji. Dziwnym zbiegiem okoliczności proces likwidacji został natychmiast przerwany gdy klęska Francji była pewna a później zbudowano z pozostałych przy życiu oddziały, które zamiast iść na znajdujący się w dramatycznej sytuacji front niemiecko-rosyjski, skierowano do obrony angielskich pól naftowych na Bliskim Wschodzie i Afryce. Jeśli będziemy patrzeć na politykę (obojętnie na jakim obszarze) jak na grę strategiczną, to być może najdą nas jeszcze inne wątpliwości, poszlaki związane z oceną Stalina. Niestety archiwa są i będą zamknięte jeszcze długo.

Jeszcze kilka dodatkowych wątków.
Gospodarka po Rewolucji. Lenin konsekwentnie dążył do przejęcia władzy, przygotowywał kadry mające prowadzić poszczególne branże (banki, przemysł, kontakty zagraniczne, służby specjalne,...) ale nie zabezpieczyło to kraju przed chaosem w pierwszych latach. Wpływ wojny, tragiczna sytuacja gospodarcza, niska świadomość mas postawiła Rewolucję przed całkowitym załamaniem. Wprowadzenie tak zwanego komunizmu wojennego nie pomogło, spadek produkcji, spadek zatrudnienia, głód pogłębiał się, bunty robotników, żołnierzy narastały, miasta pustoszały bo ludzie udawali się na wieś, fabryki zamykano, wszystko zmierzało do katastrofy. Leninowi udało się przekonać współtowarzyszy do wprowadzenia NEPu, nowej polityki stawiającej na wykorzystanie przedsiębiorczości społecznej , kapitału u niektórych ludzi i z zewnątrz. Do Rosji zaczął napływać obcy kapitał, technologie, dzierżawiono zakłady, zatrudniano robotników. Sytuacja życiowa szybko się polepszała, poziom produkcji przekroczył ten z przed wojny. Stworzone zostały podwaliny materialne, kadrowe pod późniejszą dalszą rozbudowę przemysłu. Po śmierci Lenina, mimo wstępnego oporu Stalina, wycofano się z NEPu. Przedsiębiorczość zastąpiono nakazami, wojenną dyscypliną pracy, akordem, pracą milionów więźniów obozów. Nie obyło się też bez pomocy zachodniego kapitału. Prymitywne rozumienie marksizmu, wcielanie jego zasad przyjętych za dogmaty, zapominanie o niedostosowaniu do zmian świadomości społecznej przyczyniło się do niepotrzebnej śmierci milionów obywateli. Sytuację poprawiła (o ironio) II WŚ, pomoc materialna i technologiczna aliantów, zjednoczenie społeczeństwa i narodów ZSRR oraz dołączenie sprzymierzeńców.
Jak ocenić ten okres, te działania? Celem władzy, szczególnie reprezentującej ludzi pracy powinno być uczynienie ich pracy i życia godnym, w miarę dostatnim. NEP okazał się dobrym rozwiązaniem. Ciągle zapominamy, że najważniejszym jest posiadanie władzy, państwa (wojsko, policja, służby specjalne, banki i media, wymiar sprawiedliwości) a nie własności wszystkich przedsiębiorstw. Jeśli gdzieś na świecie rewolucyjny (ludowy) rząd, dokonujący postępowych reform, został obalony to tam gdzie władzy się nie zdobyło siłą ale wygrało w wyborach stanowiska w rządzie czy organach ustawodawczych.

I jeszcze kilka zdań o organizacjach. Lenin zdawał sobie sprawę z siły działania służb policyjnych w Rosji carskiej, z ilości agentów umieszczanych w partiach. Dlatego już przed I WŚ budował w partii układ kontrwywiadu, otaczał się sprawdzonymi ludźmi. Nie dbał o osobiste dobra, pozycję, był więc odporny na namowy, próby pozyskania dla innych wywiadów. Znakomicie wykorzystywał słabości przeciwników (jak choćby przejazd ze Szwajcarii do Piotrogrodu w 1917 roku). Jednak porewolucyjny chaos, konieczność współpracy z innymi partiami, ugrupowaniami zapewne naruszyła czystość  późniejszej organizacji. Jednak jego zdecydowanie, konsekwencja w dążeniu do celu była zabezpieczeniem przed wpływami innych. Ale do czasu. Archiwa zamknięte, możemy jedynie snuć domysły.
Jak jest dzisiaj? Inwigilacja, manipulacje osiągnęły niebotyczne wyżyny. Zanim jeszcze zostanie oficjalnie zawiązana jakaś organizacja polityczno-społeczna to już ma wtyki. Tolerowana jest dopóty, dopóki jest władzy potrzebna, przydatna, da sobą manipulować. Tak jest na całym świecie. Czy jest wyjście? Jest. O tym co robić może innym razem, ale dzisiaj warto, moim zdaniem, zapoznać się z Manifestem Globalnego Sojuszu Rewolucyjnego – GSR.

Czekamy na Twoje uwagi: biuro@club-homo-sapiens.eu  lub "kontakt"