Świat mediów

 

TROCHĘ O ŚWIECIE MEDIÓW

„Tworzenie faktów medialnych”. Dobry tytuł i dobry początek do ciekawej dyskusji mogącej pomóc w zrozumieniu świata. Przez przypadek wpadła mi w ręce książka „Media i władza” oto kilka z niej cytatów.
„O ile przed 1989 r. oficjalne media budziły nieufność, społeczeństwo z dystansem podchodziło do zinstytucjonalizowanych przekazów, ludzie bardziej aktywnie odczytywali zasłyszane informacje, o tyle po 1989 r. społeczeństwo polskie, przekonane, że media są wolne, łatwiej i bardziej naiwnie przyjmuje przekazywane informacje, odbiór stał się bardziej pasywny i mniej wyczulony na manipulację. Z tego powodu (choć nie tylko) paradoksalnie to raczej dziś – pomimo wzrostu oferty na rynku medialnym i powstaniu wielu nowych rozgłośni radiowych, stacji telewizyjnych i tytułów gazet, które teoretycznie miały zagwarantować „wolny wybór” – łatwiej można kontrolować „umysł publiczny”, najwyraźniej uśpiony.” ( to redaktor tego wydania P. Żuk). I Jeszcze zapożyczony tam cytat z pracy socjologa A. Giddensa::
„Jednakże w społeczeństwie konsumpcyjnym – gdzie następuje prywatyzacja nie tylko gospodarki, lecz także całej sfery publicznej – świat kreowany przez środki masowej informacji pozostaje jedynym znanym i w tym sensie również realnym światem. Wyobcowanie człowieka jest tak duże, że „napotkany rzeczywisty przedmiot lub wydarzenie wydają się mniej realne, niż ich medialne przedstawienie” (na postawie „Media i władza” 2006r). Redaktor tej pracy dopowiada: „Natomiast wydarzenia, idee, poglądy nieprezentowane w środkach przekazu sprawiają wrażenie czegoś nienaturalnego i tak naprawdę niewystępującego w realnym życiu. To oznacza, że media już nie tylko zniekształcają i zafałszowują rzeczywistość. Media wręcz kreują świat, w którym żyjemy. Co więcej, ten tworzony przez media świat może funkcjonować zupełnie niezależnie od realnej rzeczywistości – tworzony scenariusz nie musi w żaden sposób odzwierciedlać prawdziwego życia. Monopolizacja przez aparat medialny poznawania i opisywania świata sprawia, że trudno sobie wyobrazić inną rzeczywistość niż tę produkowaną przez media. W ten sposób wizja Jeana Baudrillarda łatwo przeradza się w rzeczywistość – wykreowana od początku do końca „hiperrzeczywistość”, nieposiadająca swego oryginału w realnym świecie staje się bardziej istotna i prawdziwa od tego, co widać za oknem. Symulacja może objąć wszystkie sfery życia człowieka: od polityki, poprzez warunki w miejscu pracy, po stosunki rodzinne. Wszystko może stać się maskaradą, w której już trudno odróżnić, co jest prawdą, a co – kopią.” I dalej: „Można zapytać, czy cały nasz świat nie istnieje jedynie dla potrzeb reklamy, którą być może robią mu na tamtym świecie” („Media i władza” red. P. Żuk str. 51).
Zastanówmy się nieraz na jakim świecie my żyjemy.

Napisałem o wpływie mediów na postrzeganie świata, nic nowego, poruszał to już Marks (proponuję wrócić do właściwego cytatu), klasa panująca narzuca społeczeństwu swoje myśli, swoje idee, ideologię. 150 lat temu był początek kapitalizmu. Obecnie łatwość takich działań została zwielokrotniona, zdecydowana większość mediów jest w rękach klasy panującej. 99% mediów działa w interesie rządzących.

Dodajmy do tego manipulację semantyczną, która zmieniła znaczenie pewnych kluczowych dla życia społecznego słów. Oto przykłady:
- słowo "komunizm" wiąże się "z niedemokratycznymi, totalitarnymi rządami, prowadzącymi do powszechnej nędzy, donosicielstwa i zbrodni...";
- łączenie kategorii komunizmu faszyzmem;
- kojarzenie przywilejów pracowniczych z pasożytnictwem;
- nazywanie bombardowań celów cywilnych "operacjami chirurgicznymi";
- nazywanie autorytarnego władcy dyktatorem (z naciskiem na jego zbrodniczość);
- nazywanie kogoś o wyraźnych, stałych poglądach oszołomem;
- nazywanie bojowników o wolność swojego kraju bandytami, terrorystami;
- nazywanie przywódców dążących do usamodzielnienia swoich krajów zagrożeniem dla świata;
I tak dalej i dalej. Nie zmienimy tego bo jesteśmy za słabi, szukajmy innych dróg, choćby uzmysławiania tej prawdy, o tym, że wszyscy są oszukiwani, manipulowani.
Więc co robić? Ja stawiam na uświadamianie , pokazywanie prawdy. Są tacy, którzy mówią – trzeba walczyć.

W tym przypadku wymachiwanie szabelką to głupota, trzymanie się tradycji, to odgrywanie roli „pożytecznych idiotów” albo jedno i drugie jest zabawą prowokatorów. Komu służą takie portale? Są to po prostu skanseny ruchów rewolucyjnych, wentyle bezpieczeństwa dla władzy.

Domeną ludzi młodych jest wiara  w ideały, czystość moralną, przysięgi, zaklęcia, sprawiedliwość. Niektórym nie mija to i w wieku późniejszym, co najczęściej jest przyczyną zawirowań czy zapaści psychicznych.  Truizmem jest mówienie młodym, że jak wejdą w świat dorosłych to dostaną obuchem w głowę. Świat dorosłych wygląda inaczej. Hipokryzja to podstawowa cecha umysłu działających w nim ludzi. Praktyczność w dochodzeniu do zysku to podstawowa cecha ich działania. Cytowany jest Sokrates, Tischner czy tysiące innych? No cóż, miło czytać, nie można zaprzeczyć, w życiu liczą się inni: Sun Tzu, Machiavelli czy Marks. To oni mają rację, oni mają wpływ na życie i ich się słucha. Przypomina się mi anegdota mówiąca, że twórca radia (jako technologii) nie widział przed nim przyszłości. Polityka, reklama od razu znalazły zastosowanie. Pierwszą drukowaną książką była biblia. I tak się świat kręci. Media służą tym którzy trzymają władze i rzadko tym którzy walczą o jej zdobycie. I to nie tylko media społeczne czy polityczne ale wszystkie (najlepszy dowód – czasopisma medyczne i inne naukowe).
Stara prawda – media nie są do informacji lecz do manipulacji. Jeśli by tak nie było, to aby zostać dziennikarzem wystarczyłoby przejrzyście pisać, po cholerę szkolić dziennikarzy kilka lat ( program do sprawdzenia).
Tak wygląda „świat dorosłych” dziennikarzy, przysięgi,  kodeksy są tyle samo warte co „prawo boskie”. Czyli nic. Oczywiście mówię tu o pracownikach mediów a nie o owieczkach, plebsie czy masach. 
Nie przestrzegasz zasad?  Jesteś pracownikiem więc realizuj wytyczne, nie to zostanie ci pisać coś do Internetu i liczyć, że administrator to zamieści. Nikt ci nie pomoże. Resort Sprawiedliwości zajmuje się prawem a ono, jak wiemy, nie ma nic wspólnego z sprawiedliwością ( PIS to tak jak ogień i woda).
Tak, miło żyć wierząc np. w miłość, nie starać się dowiedzieć czym naprawdę ona jest. Jesteśmy zwierzętami kulturowymi i jeśli się nie zagląda za parawan ...

Czekamy na Twoje uwagi: biuro@club-homo-sapiens.eu  lub "kontakt"