Syria

 

Dotyczy artykułu:  Syria, al-Asad i doktryna “wymiany reżimów” na portalu strajk.eu

 

Z wielkim niesmakiem czytałem promowany artykuł Jarosława Pietrzaka. Kolejna wersja wydarzeń na Bliskim Wschodzie mająca rozmydlić i zaciemnić ich rzeczywisty przebieg. No ale cóż, jestem na portalu Strona Startowa Polskiej Lewicy. Polska Lewica chodząca na krótkiej smyczy zachodniego kapitału, lubująca się w wykorzystywaniu podstawowego prawa propagandy pana G. mówiącego, że im większe kłamstwo tym masy łatwiej w nie wierzą, nie protestowała przeciw transformacji ustrojowej, udzielała pomocy w grabieży innych krajów (choćby Irak, Kwaśniewski) głośno domagając się podziału łupów, dokonała manipulacji semantycznej odwracając znaczenie niektórych słów i pojęć z życia społecznego (choćby „komuna”, „komunizm”, „demokracja”) i co najważniejsze promując podejście, do badań historii i rzeczywistości, opierające się o zasadę – świadomość kształtuje byt, słowo rodzi ciało.
Popatrzmy na temat artykułu nieco inaczej.
Nie można rozpatrywać obecnych zjawisk na świecie w oderwaniu od przeszłości i całości otoczenia, od ciągłości zdarzeń i ich wielorakich powiązań. I tak, bez wdawania się w szczegóły, należy pamiętać, że:
- nigdy przyczyną wojen nie były religie czy inne ideologie, wszystkie miały podłoże gospodarcze i ekonomiczne natomiast ideologie były zachętą dla mas do poświęcania swojego życia dla dobra materialnego innych;
- na przełomie XIX i XX wieku kapitalizm wszedł w nowe stadium, w imperializm, dokonywała się koncentracja kapitału, obecnie niecałe 50 globalnych korporacji i ok. 1000 korporacji sieciowych kontroluje światowy system finansowy, walczy o wpływy i zasoby (Prof. A. Śliwiński Prognozy dla Polski 2016 w 19 numerze Kuriera WNET);

- w XX w. USA umiejętnie sterując polityką innych zdobyły dominację nad resztą, stały się główną siłą trzymającą ich w uległości, uzależniając od swojej waluty;
- od lat 40. największe imperium (USA) tłumi bezwzględnie każdy przejaw buntu czy chęci niezależności;
- 100 lat temu, na skutek sprzyjających okoliczności, pojawił się nowy system społeczny, który po okrzepnięciu mógł się stać jedynym niepokornym, szybko jednak upadły rachuby na wybuch rewolucji w innych krajach (rok 1922, wypowiedź Lenina) a rozszerzanie go walką zbrojną było trudne a po IIWŚ okazało się nie do zaakceptowania (równowaga militarna w nowej broni), również pokonanie w sferze gospodarki i warunków życia okazało się niemożliwe (wyższość akumulacji kapitału w kapitalizmie) stąd decyzja o transformacji i przeniesieniu się do świata  imperializmu;
- na początku XXI wieku Rosja i Chiny stały się poważnym zagrożeniem dla narzuconego porządku światowego;
- równowaga w sile militarnej opartej o broń masowego rażenia oraz pojawienie się nowych form globalnej komunikacji ukształtowało nową formę walk – wojny IV generacji, wojny informacyjno-energetyczne (hybrydowe);
- próby zrozumienia, wyjaśnienia wydarzeń na Bliskim Wschodzie i Afryce opierające się na informacjach przekazywanych przez media to zwykły infantylizm, wszystko co się dzieje w ostatnich latach wynika z podważania autorytetu i władzy podstawowych korporacji i USA, z jego ekspedycji karnych;
- jesteśmy świadkami nowej wojny światowej przekształcającej się w globalną rewolucję antyimperialistyczną;
Wróćmy do Syrii.
„W roku 2009 prezydent Syrii Bashar Al-Assad ogłosił plan „Four Seas”. Dotyczył on budowy gazociągów łączących gaz wydobywany nad Morzem Kaspijskim, Czarnym, w Zatoce Perskiej oraz we wschodniej części Morza Śródziemnego. Strategia taka wspierała sojusz Syrii, Iranu oraz Iraku. Główny węzeł zapewniający transport gazu faworyzowałby kraje z dostępem do rurociągu. Co więcej, sojusz Rosji z Syrią zapewnia Gazpromowi kontrolę nad monopolistyczną polityką sprzedaży gazu do Europy.”
„Katar jako państwo wielkości małego województwa nie mogłoby sobie pozwolić na wiele na arenie międzynarodowej. Niezbędny jest zatem sojusz z USA i NATO. W ramach współpracy Katar intensywnie wspierał finansowo atak na Libię oraz sfinansował już rebelię w Syrii kwotą 3 mld USD próbując odsunąć Assada od władzy aby zastąpić go Bractwem Muzułmańskim, z którym Emir Kataru ma doskonałe relacje. Dostęp do Europy poprzez Syrię jest głównym celem polityki gospodarczej Kataru i jest jedną z głównych przyczyn obecnego konfliktu.”( http://nczas.com   Independent Trader 25/10/2013)
 „Początek „syryjskich dni gniewu” miał miejsce już w środę 16 marca br.(2011). Tego dnia grupa kilkuset osób, głównie obrońców praw człowieka, domagała się przed gmachem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zwolnienia więźniów politycznych, których liczbę w 2004 roku Syryjska Rada Praw Człowieka oszacowała na 17 tys.”
„Do następnych demonstracji doszło w piątek 18 marca…. Ludzie ponownie wyszli na ulicę w Damaszku, a także w nadmorskim Banjas, Homs na zachodzie kraju, w położonej na północ Hamie, w Aleppo na północnym zachodzie, w Ar-Raqqa na północy, w Al-Hasaka na północnym wchodzie oraz w Deir Ez-Zor na wschodzie. Damaszek był świadkiem dwóch demonstracji, anty i prorządowej, w których brało udział po kilkaset osób. Według agencji AFP zatrzymano 2 osoby spośród przeciwników rządzącej partii Baas, zgromadzonych pod zabytkowym meczetem Ummajadów.”
„Wśród kilku tysięcy protestujących, których większość starała się pokojowymi metodami wyrazić swoje niezadowolenie z sytuacji w kraju, znalazła się także grupa wandali popalających samochody, budynki i plądrujących sklepy. Być może niektórzy z nich posługiwali się też bronią palną. Siły bezpieczeństwa użyły ostrej amunicji, a agencje podały informację o trzech zabitych i kilkudziesięciu rannych.”( http://www.psz.pl  - Portal Spraw Zagranicznych)
Zawsze ten sam scenariusz, grupa kilkudziesięciu niezadowolonych, prowokacje zbrojne, nachalna propaganda, wysyłanie zbrojnych oddziałów z prywatnych firm (np. Blackwater) i dalszy rozwój działań wojennych IV generacji destabilizujących dany kraj (tak było w Libii, Syrii czy Ukrainie). Opinia publiczna jest nieświadoma niczego, karmiona jest propagandową papką, informacjami najczęściej zupełnie nieprawdziwymi. Wojenny show biznes rusza pełną parą, agencje PR mają pełne ręce roboty. Artykuły, komentarze, trolowanie, wytwarzanie fikcyjnych i zmyślonych filmów z pola walki i tak dalej i dalej. Ponieważ nie ma konkretnego frontu (linii) walki to również cywile nie wiedzą co się dzieje, są ofiarami nieświadomymi stron walki (dlatego relacje bezpośrednich świadków nie mają żadnej wartości).
Nowa teoria? Każdy może wybrać jaką chce ale ja wybieram te, które mają rozsądne podstawy oparte na naukowym podejściu do analizy rzeczywistości a nie budowane w oparciu o stereotypy i propagandę.
Marcin Brys 18.01.2017 

Czekamy na Twoje uwagi: biuro@club-homo-sapiens.eu  lub "kontakt"