Świat wymyślony i świat realny

 

ŚWIAT WYMYŚLONY / ŚWIAT REALNY


To co zmyślone jest tym, co dąży do stania się rzeczywistością.
Andre Breton

Czytam, przeglądam wypowiedzi na temat religii i innych wytworów umysłu ludzkiego. Chciałby podzielić się swoimi spostrzeżeniami.

Umysł człowieka porusza się dziwnymi ścieżkami. Z jakichś powodów chętniej i częściej wkracza do świata marzeń, wyobraźni, snów niż do świata realnego. Złem jest to, że człowiek poruszając  się w tym swoim świecie duchowym próbuje go usystematyzować, szuka praw, związków, zależności, wyjaśnień. Właściwie tworzy je. A ponieważ udaje się mu to często dobrze, świat ten jest bardzo spójny, logiczny to zacierają się granice między wymysłem a realnością, między snem a jawą, wyobrażeniem a rzeczywistością. 
Od razu zaznaczam, że nie dotyczy to tylko religii. Dotyczy to całości naszego życia.
Ostatnio wróciłem do lektury z przed lat – nauk Gurdżijewa. Jeśli popatrzeć na nie, odrzucając całą tę otoczkę mistycyzmu to trudno się nie zgodzić z jego poglądem mówiącym, że całym złem jest zniewolenie umysłów, zniewolenie wynikające z  nadmiernego opierania się o wiedzę (najczęściej pseudowiedzę), zawierzania autorytetom i świętości. Zawierzanie propagandzie. Zapomina się o stawianiu podstawowych pytań dotyczących genezy i celowości. Na przykład religia – jak powstawała, jak się rozbudowywała, jak tworzono dogmaty, świętości. No i w jakim celu. Polityka – kiedy postał jakiś pogląd, w jakim celu, czy opiera się na stereotypach czy na naukowej analizie.  Ktoś kto ma więcej lat zmieniał już swoje widzenie wielu postaci, bohaterów epoki. Okazało się, ze wielu z nich nie było takimi jak ich przedstawiano, nie istniało. A to stało się, zmieniło się tylko za naszego życia. Czy dziwić się „realności” Jezusa? Pracowano nad tym 2 tys. lat. Człowiek obserwując świat stworzył matematykę i doszedł do momentu w którym uważa, że świat jest taki jak opisuje to matematyka. Jeśli ona coś opisuje a my tego nieznany to „jeszcze” nie znamy, na pewno istnieje.
CO Z NAMI JEST NIE TAK? CO JEST NORMALNOŚCIĄ? Normalnością w sensie prawdy. Co jest prawdą? Nasze wyobrażenia? Często spójne, zwarte, ścisłe jak matematyka? 
Marek Juraszek, psychiatra, psychoterapeuta tak pisze, przybliżając problemy schizofreni:
„Urojenia – są to fałszywe sądy, które chory wypowiada z głębokim przekonaniem o ich prawdziwości i których się nie koryguje, mimo oczywistych dowodów ich błędności.”

Z  długiej listy urojeń wybrałem kilka:

  • „Urojenia grzeszności i winy, przypisywanie sobie różnych przestępstw, zbrodni, obwinianie za grzechy ludzkości.
  • Urojenia oddziaływania -  przeświadczenie, że na ciało, umysł ktoś oddziaływuje, aparaty, wrażenie bycia hipnotyzowanym, naświetlanym, myśli są wykradane lub nasyłane.
  • Urojenia owładnięcia – przeświadczenie o działaniu jakiejś siły, owładnięcie nią, myśli nasuwają się automatycznie (objaw automatyzmu psychicznego).
  • Urojenia antagonistyczne (manichejskie, od  filozof. kierunku), walka dwóch sił, dobra i zła, tu  chory jest prześladowany przez jakieś siły lub inne siły stają w jego obronie. Etologia: schizofrenia  źle rokująca.
  • Urojenia samoponiżania, zubożenia, grzeszności, winy, nihilistyczne.
  • Urojenia nawrócenia – dotyczą nagłej zmiany wiary, światopoglądu religijnego. 
  • Urojenia objawienia – przeświadczenie o obdarzeniu właściwościami boskimi. 
  • Urojenia obrazowe – urojeniowa interpretacja obrazów omamowych Etologia: stany majaczeniowe, schizofrenia.  
  • Urojenia  protekcyjne – przekonanie o istnieniu opieki, życzliwego nadzoru. 
  • Urojenia wspomnieniowe- interpretacja urojeniowa minionych  zdarzeń.”

Na koniec ważne pytanie. Czy z chorym należy postępować tak, że mówi mu się że nie ma tego co on „dostrzega” czy też przekazać mu informację o mechanizmach powstawania jego urojeń? Myślę, że odpowiedź jest istotna dla ateistów. Oczywiście jak chcą być do czegoś przydatni.

Czekamy na Twoje uwagi: biuro@club-homo-sapiens.eu  lub "kontakt