Józef Kossecki

 

 

Listopad 2015r.

CICHE ODEJŚCIE WIELKIEGO MISTRZA

 „Niechaj ci, co zwykli mówić prawdę, nie liczą na niczyje poparcie na tym świecie”
(Monteskiusz)

Józef Kossecki nie żyje. Odszedł bez rozgłosu, zero informacji w mediach, Google jeszcze po dwóch tygodniach nie przyjęły tego do wiadomości. A Wikipedia? Ta musiała, cenzura usunęła 80% poprzedniej zawartości. Zostawił wiernych uczniów w powadzonej od kilkunastu lat Narodowej Akademii Informacyjnej, niespodziewanie nie pojawił się na następnym wykładzie. Zostawił kilkadziesiąt książek, prac, artykułów, wykładów. Wszystkie o jednym, o dochodzeniu do prawdy, dochodzeniu w sposób naukowy, o cybernetyce społecznej.
Był świadomy tego, że prawdy nikt nie lubi, był świadomy, że nie wygra z żadnym systemem ale walczył do końca. Za to go wielu ceniło. Żeby walczyć i mieć wizje trzeba być młodym, osieroceni uczniowie to też w większości młodzi kilkudziesięcioletni. Przez większość lat on i jego prace objęte były cenzurą, były przemilczane choć jego wrogowie wykorzystywali jego naukę do walki z nim, do oczerniania go i szykowania sobie wysokich stanowisk. Stąd taka cisza, jak i za życia tak i po śmierci.
Kogo to obchodzi. Przyjemniej w ciepłych bamboszach śledzić losy Ewy* z Poznania.

Ewa Tylman, zaginiona w Poznaniu, przez kilka miesięcy media miały temat na pierwsze strony.

Czekamy na Twoje uwagi: biuro@club-homo-sapiens.eu  lub "kontakt"