Rocznica SW

Rocznica ogłoszenia Stanu Wojennego

Zbliża się kolejna rocznica stanu wojennego. Znowu pojawiają się pytania na które niewielu potrafi odpowiedzieć.  W końcu to już daleka historia. Aż nie chce się wierzyć, że ktoś kto wtedy rozumnie i świadomie przeżył te lata musi mieć obecnie minimum 65 lat. Ale nie jest to warunek wystarczający bo ilu z tych 65+ było w tedy czynnych politycznie, interesowało się tymi sprawami. To naprawdę już historia.
Michaił Pokrowski, jeden z ojców radzieckiej historiografii, powiedział prosto: „Historia to polityka robiona wstecz”. Przy takim podejściu kategorie prawdy i fałszu są nieistotne, są podporządkowane bieżącym celom lub, prywatnie, przedstawieniu siebie. Trudno się z tym nie zgodzić.
13 grudnia 1981 roku, kto potrafi powiedzieć co się wydarzyło naprawdę, jakie były powody, przyczyny? Oceny generała Jaruzelskiego mieszczą się w zakresie od „zbrodniarz” do „bohater”. Zastanawia mnie zawsze pewność siebie oceniających. Przypomina mi to powiedzenie – pewność mają tylko ludzie nie myślący, nie myślący krytycznie. „Człowiek wyposażony w kompetencje krytycznego myślenia – z reguły „nie wie”. Nieustannie wątpi, a proces rozwiewania kolejnej wątpliwości przybliża go do znalezienia odpowiedzi na nurtujące kwestie.” Skoro jesteście pewni wszystkiego o stanie wojennym to pewno wiecie też wszystko o śmierci Lepera, o zestrzeleniu samolotu nad Ukrainą, o katastrofie w 2010 w Smoleńsku. Przecież to było niedawno a nie prawie 40 lat temu.
Gen. Paceba (szef dawnego rumuńskiego wywiadu) twierdzi w swych pamiętnikach, że podstawowym celem, zadaniem jego służb była dezinformacja, rumuńscy i sowieccy „szpiedzy” w czasach zimnej wojny zajmowali się „fabrykowaniem prawdy”, „przepisywaniem historii”, manipulowaniem dokumentami. A dlaczego teraz miałoby być inaczej? Co to oznacza? Nie tylko nie jesteśmy pewni teraźniejszości ale i  przeszłości a tym samym nie możemy stworzyć wizji przyszłości.
Autorytetami są dla niektórych politycy. W polityce obowiązują pewne prawa, mechanizmy, procedury, i to nie od 100 lat ale od tysięcy. Przede wszystkim politycy, których obserwujemy, są tylko celebrytami,  aktorami w tym teatrze, w którym poprzez treść wypowiadanych przez nich słów i ich zachowanie steruje się społeczeństwem, buduje się dla niego świat. Dlatego politykowi można wybaczyć każde zachowanie czy każde słowa, ważniejsze jest dociec jaką on gra w tym momencie rolę, jaki jest jej sens, na co ma wpłynąć, co ma zmienić, wymusić, zataić.
Spróbujmy popatrzeć na minione czasy bez emocji, z punktu obserwatora działań kształtujących politykę,  określić ważniejsze jej etapy w ostatnich 100 latach.
- 1920+, początek operacji „TRUST”, trwającej do dzisiaj (sterowanie refleksyjne);
- 1945, budowa władzy i służb specjalnych w krajach podporządkowanych ZSRR,
- 1953, likwidacja pozostałości stalinizmu (Berii).
- 1956 czerwiec, przygotowania do zmiany ekipy PZPR, odrzucenie dogmatyzmu, i później podkreślenie jedności i nienaruszalności obozu (Węgry);
- 1962, sprawdzenie możliwości manipulacji służbami Zachodu;
- 1968, w marcu pozyskanie ludzi młodych dla późniejszych kadr politycznych, w VIII sprawdzenie współdziałania i lojalności krajów obozu (Czechosłowacja);
- 1970 grudzień +, zmiana władz partyjnych, zastąpienie ideologii budową technokracji, „dobry fachowiec choć bezpartyjny”, „uczyć się choćby od diabła”, otwarcie granic Zachodu dla kadr technicznych, praktyki, współpraca, budowa przyszłych kadr gospodarczych, przygotowanie nowych autorytetów społecznych (Wałęsa, KOR), budowanie przez służby przyszłych organizacji opozycyjnych;
- koniec lat 70’ , większość obywateli nie zaakceptowała nowego, powojennego porządku i jego ideologii, konieczne okazało się utrwalenie biurokratycznej struktury zarządzania i likwidacja jego samorządowych form. Wzmacniano dyktaturę aparatu partyjnego oderwanego nie tylko od społeczeństwa, ale i od mas członkowskich własnej partii, kontrolującego wszystkie struktury społeczne, co wiązało się z ograniczeniem swobód obywatelskich, kontrolą prasy i każdej formy twórczości. Najważniejszą cechą członka partii była lojalność wobec góry. Rosła niechęć do PZPR. Do dużych zakładów kierowano współpracowników służb (robotników i kadry wyższe), przygotowywano ich do manipulacji nastrojami załóg;
- 1980 sierpień, po rocznym podgrzewaniu propagandowej atmosfery po słynnej wypowiedzi JPII sprowokowano wybuch strajków dzięki ulokowanym w zakładach agentom, którzy najczęściej obejmowali przywództwo strajków i kierownictwo komitetów. Tam gdzie nie było to po myśli służb dokonywano zamachów, niszczono oskarżeniami ludzi. Podobnie było w dołach PZPR. W Gdańsku podstawia się strajkującym swoich ludzi.  I Sekretarzem PZPR zostaje Stanisław Kania przez całe lata 70’ nadzorujący aparat bezpieczeństwa (cywilnego i wojskowego). Funkcjonująca już dyktatura aparatu partyjnego czyni aparat administracyjny bezsilnym, następuje zapaść gospodarki i chaos. Granice są praktycznie otwarte, tysiące ludzi wyjeżdża z rodzinami do przejściowych obozów a później dalej. Jest to znakomita, celowa okazja do przesyłania TW do innych krajów z wcześniejszym zbudowaniem im legendy osób prześladowanych.
Niezręcznie przebiegła praca nad porozumieniami z Gdańska. W punkcie 2 (i nie tylko) porozumień z 1980r. Solidarność uznaje między innymi dozgonną przyjaźń polsko-radziecką, przewodnią rolę PZPR, konieczność powstania rad robotniczych, socjalizm. Wypełnia więc to wszelkie znamiona zwolenników komunizmu. Władze boją się, że może dojść do ugody z szeregami partyjnymi. Nasila się nacisk na Wałęsę by działał bardziej radykalnie przeciw systemowi. W partii wywołuje się panikę, że Solidarność rozliczy się z jej członkami (a na drzewach zamiast .....). Członkowie domagają się wydania broni.
Najwyższy czas gotowy od miesięcy szczegółowy plan stanu wyjątkowego wprowadzić w życie. W październiku Jaruzelski przejmuje całą władzę, prócz administracyjnej i wojskowej jeszcze partyjną i w końcu uzgadniając pretekst ogłasza Stan Wojenny.
Co on daje władzy. Możliwość oddzielenia przypadkowych i autentycznych działaczy Solidarności od „swoich ludzi”, zablokowanie (nie długie ale wystarczające) komunikacji społecznej, zastraszenie inaczej myślących w tym cenionych członków partii (nazywa się ich betonem), poznanie przeciwników dzięki obserwowaniu ich reakcji, wojskową kontrolę w dużych firmach, kontrolę i uporządkowanie partii przez obsadzenie stanowisk w komitetach partyjnych przez oficerów służb informacyjnych (możliwość nacisków na ludzi niewygodnych i pozyskanie współpracowników, kontaktów na później).
Stan Wojenny był przygotowany dużo wcześniej i nikt nie wymusił decyzji na Jaruzelskim. Wojska Rosyjskie nie stały na granicy bo i po co jak na terenie Polski było ich dziesiątki tysięcy w 65 garnizonach, setki czołgów, setki pojazdów pancernych, helikopterów. Nie było żadnego zagrożenia. Był to uzgodniony w całym obozie początek końca tzw. socjalizmu. Kolejne kroki to zakończenie socjalistycznych metod gospodarowania, odrzucenie ideologii komunistycznej, likwidacja PZPR, dopuszczenie do oficjalnej władzy przygotowanych wcześniej kadr z „opozycji”, wprowadzenie kapitalistycznych stosunków produkcji i dopilnowanie ich trwałości.
Cóż więc? Zostaje postawić dwa pytania: za co cenimy gen. Jaruzelskiego i drugie, za co go nie szanujemy. Właściwie na drugie trudno znaleźć odpowiedź.
Zamiast podsumowania.
Tekst w sposób delikatny uzmysławia jak to się stało, że jesteśmy w tym miejscu, o którym trudno było pomyśleć naszym ojcom albo i nam za młodu. Wiadomo, że taki kraj jak Polska nie miał i nie ma żadnej istotnej mocy sterowniczej w procesach międzynarodowych, dlatego to co się działo w naszym kraju trzeba rozpatrywać łącznie z całym „obozem socjalistycznym”. Pojedynczy kraj mógł jedynie wykonywać pewne zadania informacyjne, jak byśmy dzisiaj powiedzieli – zadania dezinformujące w ramach całego obozu. Nie mogło być do tego lepszej kadry niż wojsko, w Polsce Jaruzelski był twarzą (w zasadzie maską) tych działań. Lata 60’ – podjęcie decyzji o zmianie charakteru wojny (zimnej). Lata 70’ – tworzenie, szkolenie (w kraju i na Zachodzie) przyszłych aktorów sceny politycznej, etatyzacja służb, przekazywanie do wojska najlepszych oficerów z innych służb mundurowych. Lata 80’ – selekcja materiału ludzkiego, celowa emigracja, praca nad aktywem. Przez wszystkie te lata systematyczne zmiany świadomości społecznej oparte głównie o sterowanie emocjami. Nie działo się to tylko u nas ale w każdym z krajów obozu, tylko stosownie do okoliczności, predyspozycji i dotychczasowej specjalizacji. Jaki cel? Wzmocnienie „obozu”, ujednolicenie go z resztą świata i dalej - umożliwienie walki o zmianę porządku światowego.
PS – warto poczytać o operacji „trust”, dezinformacja to nie tylko słowa ale głównie czyny.