KONIEC CZERWONEJ SMUTY

 

W listopadzie 2018r. ukazała się na stronie Stowarzyszenia Marksistów Polskich artykuł (pośmiertny) Jacka Tittenbrun - „Marksistowskie rozrachunki”
„Redaktorzy „Przeglądu Filozoficznego” oczekują, jak się wydaje, od autorów artykułów zamieszczonych w tym tomie czegoś w rodzaju mowy pogrzebowej. Cóż jednak, gdy ktoś, jak właśnie niżej podpisany, uważa, że owe (notabene od lat głoszone) pogłoski o śmierci marksizmu są nieco przedwczesne...”

Poniżej tekst nawiązujący do powyższego i głosu  na GZWK (facebook).

Marcin Brys

WYSTARCZY JUŻ TEJ CZERWONEJ SMUTY. 

Trwa już dużo dłużej od tej Wielkiej.
Dynastia komunistów odchodzi w zapomnienie. Niech żyje nowy król !
Pod artykułem J.T. zamieściłem swoje przemyślenia (jak niżej) choć zdaję sobie sprawę, że autor nie może ze mną dyskutować a reszta smutasów nie potrafi.

Czyż nie jest tak, że nieraz zła ocena jakiegoś zjawiska wynika ze stosowania złych metod i niewłaściwego rozpoznania? W przypadku Marksa może to być nie odróżnianie tego co było dorobkiem naukowym czy filozoficznym od szczegółów życia praktycznego, codziennego, od prób zrozumienia go przez innych. 
Tak się składa, że akurat do oceny Marksa stosuje się niemarksowskie metody. Zapomina się o najważniejszych kontekstach – „czasoprzestrzeni”.
Jeśli patrzeć na niego jak na naukowca (a przecież nim był) to trzeba pamiętać, że nauka stanowi uporządkowany logicznie, nieustannie rozwijający się i doskonalony system uzasadnionych twierdzeń, a także znajdujących się w stadium weryfikacji hipotez. System ten jest rezultatem świadomej działalności człowieka. Jest to proces historyczny, którego kolejni uczestnicy są kolejnymi jego elementami. Rozwój wiedzy wymaga krytycznego nastawienia badaczy wobec wiedzy dotąd zdobytej i metod myślowych, które dotąd były skuteczne. Rozwiązywanie nowych problemów wymaga zawsze przezwyciężenia wcześniej ukształtowanych schematów myślowych. Krytycyzm jest istotnym warunkiem rozwoju nauk. Powstanie dialektyki marksistowskiej (jako teorii rzeczywistości) poprzedziło krytyczne przeanalizowanie, weryfikacja (nie odrzucenie lecz przesianie) całego wcześniejszego, znanego wówczas dorobku w tej dziedzinie i wykorzystanie osiągnięć, stanu innych nauk (materialistyczne podstawy). Marks od początku kierował się zasadą, że by poznać jakieś zjawisko, należy badać jego genezę oraz historyczne przemiany, rozwój, jakiemu ono podlega, a także źródło owych przemian tkwiące w wewnętrznych sprzecznościach oraz powiązaniach zjawiska z otoczeniem. Widzenie rzeczywistości w ciągłym ruchu (rozwoju), rzeczywistości pełnej sprzeczności, patrzenie na nią w sposób historyczno-genetyczny, materialistyczny to jest podstawą metody dialektycznej, metody badań rzeczywistości i możliwości jej przekształcania, bo przecież Marksowi i Engelsowi chodziło nie tylko o to, by lepiej niż dotychczas wyjaśnić społeczną rzeczywistość, lecz także by ją zmieniać. Trzeba jednak pamiętać, że był to tylko kolejny stopień rozwoju nauki, wiedzy. Było to kolejne ogniwo w ewolucji tej dziedziny cywilizacji, ewolucji trwającej dalej dzisiaj. W wyniku takiej działalności tworzy się teorie, zespoły praw naukowych, definicji, twierdzeń i hipotez dotyczących danej dziedziny zjawisk, w określonym czasie, tworzący rzeczowo powiązaną oraz logicznie uporządkowana spójną całość a wszystko w celu systematyzowania i racjonalizowania faktów, wyjaśniania powodów ich występowania, przewidywania przyszłych zdarzeń, oraz budowy nowych systemów/urządzeń/broni. Taka teorią był materializm historyczny.
Teoria nigdy nie przesądza jaki jest stan rzeczywisty, jeśli rzeczywistość dowodzi czegoś innego to teoria upada lub ulega ograniczeniu do obszaru zgodności. Na podstawie teorii powstają ideologie służące do budowy algorytmów.
Marks (ograniczmy się tylko do niego) był przecież człowiekiem a nie nieomylnym bóstwem, nad którego każdą wypowiedzią trzeba się zastanawiać i szukać w niej sensu (i jako dziecka, i jako młodzieńca, czy wydającego ostatnie tchnienie). To jest ta strona praktyczna, on też dawał się porwać życiu, uczestniczył w nim. Ba, znakomita większość jego wypowiedzi (artykuły, polemiki) była spowodowana chęcią pozyskania, choć drobnej kwoty wynagrodzenia niezbędnej dla podtrzymania życia jego rodziny. Często zapomina się, że Marks przegrał swoje życie osobiste a jego udział, angażowanie się w sprawy polityki skończyły się porażką. 
Wiele prac było pracami „propagandowymi” (podobnie jak u Lenina). W tym obszarze obowiązują inne reguły. Można „koloryzować”, bo tu liczy się efekt, rezultat, osiągnięcie celu a nie prawda. Dyskusje prowadzone są tu na innych niż w nauce zasadach, mają być zrozumiałe i oddziaływać na emocje i wywoływać właściwe reakcje. Przykładem jest tu Manifest Komunistyczny. Analizować go można (jak i podobne prace) jedynie od strony wartości metod manipulacyjnych.
I trzecia uwaga.
Na podstawie teorii naukowych (ograniczmy się do sfery nauk społecznych) powstają algorytmy, tworzone są w celu rozwiązania pewnych problemów życia. 
Marks nie był marksistą. Marksizm czy komunizm to ideologia tworzona niemal równocześnie w wielu miejscach. Zapomina się czym się ona charakteryzuje.
Ideologia to zbiór poglądów, więcej lub mniej usystematyzowanych, uwarunkowany interesem określonej klasy (w tym wypadku proletariatu) i odzwierciedleniem jej bytu społecznego. W skład jej wchodzą odpowiednio dobrane koncepcje filozoficzne (w tym wypadku Marksa), prawne, ekonomiczne, polityczne, etyczne, socjotechniczne oraz niekiedy mity, metafory, język magiczny. Ideologia opiera się o naukę lecz zapomina o jej rozwoju, o ciągłym ruchu, o powszechnym rozwoju rzeczywistości, zadowala się dogmatami. Marks nazwał ją fałszywą świadomością.
Ideologia zasłania prawdę, oddziałuje mocno na emocje, budzi fanatyzm, z każdą chwilą oddala się od swoich naukowych podstaw, nie pozwala nawet na szerszą refleksję, nie interesuje się stanem aktualnej wiedzy. Najlepszym przykładem jest ideologia chrześcijańska, katolicka. Gdy teolodzy ograniczają wizję Boga do siły sprawczej Wielkiego Wybuchu, dopuszczają w ewolucji przypadek to ideolodzy manipulują masami, które potem próbują nawiązać kontakt z wizerunkami boskich istot na szybie drzwiczek piekarnika.

Jeśli uważać marksizm (komunizm) za ideologię (a chyba nią jest) to trzeba go jak najszybciej pogrzebać. Natomiast naukowego i filozoficznego dorobku Marksa nie da się odrzucić, zadomowił się w nauce, umysłach, dzięki niemu nie tylko potrafimy wiele zrozumieć ale i walczyć o zmianę świata, tworzyć nowe teorie polityczne.

Listopad 2018