DUGIN A DRL

 

DUGIN  A  DRL

Minął przeszło tydzień od zamachu na Zacharczenkę, przywódcę Donieckiej Republiki Ludowej.
Oczywiście trudno byłoby się już spodziewać informacji o sprawcach, raczej nigdy się nie dowiemy prawdy. Tak samo jest  trudno o prawdę i o jasność jeśli chodzi o samą DRL. Nie dlatego, że zabójstwo Zacharczenki było „morderstwem doskonałym” ale dlatego, że żyjemy w takiej epoce, że trwa wojna o nowy porządek świata, wojna nazywana przez jednych informacyjną, przez drugich hybrydową. Informacje „prawdziwe” , informacje „pewne” mogą podawać jedynie ci, którzy uczestniczą (jako „żołnierze”) w akcjach propagandowych manipulując opinią społeczną.
Czy to znaczy, że jesteśmy zdani na błądzenie w tym chaosie będąc atakowani sprzecznymi informacjami. Nie, jeśli znamy punkt początkowy (przynajmniej tego etapu), jeśli znamy cel i jeśli wiemy czym się kierować (znamy zasady, metody, prawa). Ale i tak będziemy szli po omacku. Tak więc, mimo wszystko więcej możemy się dowiedzieć o DRL niż zabójcach Zacharczenki, możemy to zrobić choćby kompletując informacje o jej genezie i o ludziach z nią związanych. To mnie obecnie bardziej interesuje.
Za początek etapu obecnego uznajmy przełom lat 80’ i 90’ ubiegłego wieku. Nie będę tutaj próbował wyjaśnić jak to się stało, że bez wystrzału, potomkowie rewolucjonistów z 1917 oddali władzę i wrócili do kapitalizmu. Oczywiście jest to sformułowanie popularne, wynikające z powszechnie powtarzanego opisu pod tytułem „klęska komunizmu”.
Jedni byli zaskoczeni słabością i klęską, inni uważali, że swoją polityką zmusili ZSRR do poddania się, do odejścia od „komunizmu” a jeszcze inni nie zmieniając kroku szli dalej, realizowali wcześniejszy plan. Każdy starał się uzasadnić swoją teorię. Chaos. Trzeba więc samemu znaleźć prawdę kierując się dostępną wiedzą, układając puzzle, odrzucać niepasujące. Oto kilka wskazówek:
- Ion Pacepa były zastępca zagranicznej służby wywiadowczej w Rumuni (przed 1990) napisał w swoich wspomnieniach: „...w bloku sowieckim nad dezinformacją pracowało więcej osób niż łącznie w siłach zbrojnych i przemyśle obronnym. Te wysiłki były – i do pewnego stopnia wciąż są – zakrojone na naprawdę niezwykłą skalę.
- Znacie teorię i koncepcję zarządzania refleksyjnego? Określenie to oznacza proces polegający na przekazaniu przeciwnikowi w sposób dla niego niedostrzegalny przesłanek służących jako logiczne podstawy do podejmowania decyzji skutkujących zachowaniem korzystnym dla inicjatora sterowania, rosyjskie operacje informacyjno-psychologiczne w znacznej części bazują na paradygmacie zarządzania refleksyjnego przez pośrednie sterowanie przeciwnikiem wywierane działaniem na jego świadomość i wolę, termin „zarządzanie  refleksyjne” (sterowanie obrazami świata, człowieka itd.) odnosi się do szeroko rozumianych podstępnych i iluzorycznych działań: prowokacji, intryg, przemilczania, kamuflażu itp., w ciągu 40 lat teoria ta była ciągle doskonalona, stając się obiektem badań teoretyków walki informacyjnej wywodzących się z armii lub cywilnych służb specjalnych.
- „Wojna cybernetyczna”, „wojna informacyjna”, czy „wojna sieciowa” ma swoje zasady, to oddziaływanie na masową świadomość w międzypaństwowej rywalizacji systemów cywilizacyjnych, w przestrzeni informacyjnej, wykorzystująca szczególne sposoby kontroli nad zasobami informacyjnymi, a używane w charakterze „broni informacyjnej.
-  Jedna z podstawowych zasad wojny informacyjnej mówi, że  rachunek zysków i strat poniesionych w rezultacie wojny informacyjnej nie jest istotny: ważne jest, jak ten rezultat zostanie przedstawiony.
- Znacie? „Nowe kłamstwa w miejsce starych” – A. Golicyn (2007, praca polecana przez ówczesnego szefa polskiej Służby Kontrwywiadu Wojskowego A.M.

Wróćmy do Donieckiej Republiki Ludowej. DRL, która razem z obwodami charkowskim i ługańskim proklamowała niepodległość 6 kwietnia 2014 roku została uznana przez Federację Rosyjską. Unia Europejska i USA deklaracji niepodległości dalej nie uznają, choć nie była ona nielegalna, ponieważ według Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości nic w prawie międzynarodowym nie zabrania takich deklaracji (przykładem była identyczna jednostronna deklaracja niepodległości Kosowa natychmiast uznana przez te kraje). 11 maja 2014 roku niepodległość została potwierdzona przez obywateli w referendum niepodległościowym, 89,07% opowiedziało się za niezależnością od władz w Kijowie, 10,19% głosujących było przeciw, frekwencja wyborcza wyniosła 74,87% uprawnionych do głosowania.
Nie stało się to jednak nagle. Popatrzmy na tło powstawania tej republiki.
W latach 90’ uformowała się nowa rosyjska doktryna określająca powstały ład pozimnowojenny, w której dominująca pozycja Zachodu, a szczególnie Stanów Zjednoczonych, stała się nie do przyjęcia. Wygrana II wojna czeczeńska, eliminacja układów oligarchicznych rządzących Rosją za czasów Jelcyna i rosnące ceny surowców energetycznych przyczyniły się do zbudowania nowego układu politycznego, w całości podporządkowanego Putinowi  i jego otoczeniu. Rodowód Putina, jako polityka, z pewnością wpłynął na oparcie polityki głównie o działania informacyjne. W tej nowej rzeczywistości informacyjnej działania władz wewnątrz i na zewnątrz są trudne do rozpoznania ale wpływają one na świadomość społeczną, w niej zaś formują się teorie wyjaśniające i wskazujące na dalszy kierunek polityki. Niektóre okazują się chybione inne zaś żyją dalej, nie poddają się negatywnej weryfikacji przez rzeczywistość. Dobrze gdy kierunek, w którym porusza się państwo  i sformułowane idee współgrają. Jednym z głównych rosyjskich ideologów, najbardziej znanym i najbardziej atakowanym przez wrogów jest Aleksander Dugin. Już w 1993 roku Dugin założył wraz z pisarzem Eduardem Limonowem partię narodowo-bolszewicką (NBP). Deklarowanym celem tego ruchu politycznego było ocalenie części dziedzictwa bolszewickiego, to znaczy rosyjskiego nacjonalistycznego. Idee te doskonale pasowały do chęci odegrania przez Rosję roli supermocarstwa. Dodatkowo zbliżenie do Kremla nastąpiło w następstwie pomarańczowej rewolucji na Ukrainie w listopadzie 2004 r. Rewolucje te realizowane były według Rosji przez Stany Zjednoczone, stanowiły wielkie zagrożenie dla porządku świata więc należało przeciwstawiać się takiemu rodzajowi aktywności na scenie międzynarodowej. W 2005 r. Dugin ogłosił utworzenie "anty-pomarańczowego ruchu młodzieżowego" w celu przeciwdziałania "pomarańczowej pladze" - ruch zwany Euroazjatyckim Związkiem Młodzieży przeprowadził akty wandalizmu i przemocy na terytorium Ukrainy i został później zakazany przez rząd w Kijowie, to spowodowało, że Kreml zaczął się coraz bardziej interesować się jego ideami. Gdy trzy lata później, rosyjskie siły weszły do Gruzji Saakaszwilego to Dugin oświadcza, iż Rosja powinna zrobić coś podobnego na Ukrainie. Ale już wcześniej Rosja wszczęła na Ukrainie zakrojoną na szeroką skalę i dobrze zaplanowaną wojnę informacyjną. Była to nierówna walka z uwagi na specyfikę przestrzeni informacyjnej na Ukrainie, która w odróżnieniu od rosyjskiej nie była i również obecnie nie jest, skonsolidowana ta jak w Rosji.

Dugin już w 1997r. w Podstawach geopolityki zwracał uwagę, że na Ukrainie ścierają się ze sobą różne wpływy etniczne, kulturowe i religijne, a także sprzeczne ze sobą czynniki geopolityczne. Uważał, że Ukraina nie jest w stanie przetrwać jako jednolite i suwerenne państwo gdyż nie będzie potrafić ona wypracować własnej niezależnej geopolityki. Po Pomarańczowej Rewolucji doszedł do wniosku, że skoro Ukrainę zamieszkują tylko dwa przeciwstawne kulturowo i geopolitycznie narody, to państwo będzie musiało się rozpaść na dwa organizmy, z których jeden połączy się z atlantyckim Zachodem, a drugi z kontynentalną Rosją. Na zachodzie Ukrainy za podstawę swojej tożsamości uważano język ukraiński i kulturę ukraińską różną od rosyjskiej.
21 grudnia 2004 r. odbył się Kongres Intelektualny Młodzieży Eurazjatyckiej, na którym powołano do życia Eurazjatycki Związek Młodzieży. Organizacja miała łączyć działalność naukowo-badawczą z akcją bezpośrednią i aktywizmem ulicznym. Skrajne hasła, estetyka i metody działania bardzo przypominały Partię Narodowo-Bolszewicką z początku lat 90-tych. Członkami EZM zostali przede wszystkim młodzi zwolennicy Dugina, którzy należeli wcześniej do NBP.
Młodoeurazjaci stworzyli bezkompromisowy projekt polityczny „Rosja-3”. Ich „Rosja-3” to oparte na wartościach eurazjatyckich kontynentalne imperium, które będzie zaprzeczeniem poprzedniej Rosji.
Misją EZM miało być wychowywanie młodych herosów gotowych poświęcić swoje życie dla idei Imperium Eurazjatyckiego, którzy w odróżnieniu od nastawionych na robienie kariery działaczy innych młodzieżówek partyjnych czują się „politycznymi żołnierzami” gotowymi zginąć za sprawę. Poza Rosją EZM działał najbardziej aktywnie we wschodniej Ukrainie, gdyż ten kraj uznawany był za najważniejszy z punktu widzenia geopolityki Eurazji. Stawiano sobie za cel geopolityczne przekierowanie Ukrainy w kierunku prorosyjskim. Działacze EZM przeprowadzili wiele akcji bezpośrednich w wielu ukraińskich miastach. Były to zazwyczaj demonstracje, walki uliczne i dewastacje pomników Stiepana Bandery.  Aleksander Dugin i Paweł Zarifullin zostali na Ukrainie personae non gratae. Ówczesny prezydent Wiktor Juszczenko nazwał EZM niebezpieczną organizacją terrorystyczną.
Eurazjatycki Związek Młodzieży prowadził także akcje w obronie mniejszości rosyjskiej w Mołdawii i na Łotwie oraz razem z Radykalną Partią Serbii przeciw niepodległości Kosowa. Aktywiści EZM protestowali także przeciw międzynarodowym procesom Slobodana Milosevicia i Radovana Karadzicia.
Dugin w 2009 roku w swojej książce „Czwarta teoria polityczna” argumentował, że "rozszerzenie rosyjskich wpływów na przestrzeń postsowiecką" nie musi oznaczać "bezpośredniej kolonizacji w starej tradycji": „w naszym świecie opracowywane są bardziej wyrafinowane i wydajne technologie sieciowe, które umożliwiają osiągnięcie tych samych rezultatów za pomocą różnych środków - z wykorzystaniem zasobów informacyjnych, organizacji społecznych, grup wyznaniowych i ruchów społecznych”.
Mówił, że nie można wykluczyć, że czeka nas bitwa o Krym i Wschodnią Ukrainę. Przypomnijmy: jego ruch neo-euroazjatycki zaangażował się w podważenie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy już w 2005 r.
Inną prorosyjską organizacją, z którą współpracowali neo-eurazjodzy Dugina na Ukrainie była " Donetskaja Respublika ", DR utworzona latem 2005r. Liderzy DR  i EZM brali udział we wspólnych obozach w Rosji gdzie prócz wykładów, seminariów i zajęć towarzyskich uczestnicy obozu brali udział w szkoleniu działania w gwałtownych ulicznych protestach. W 2008r. DR wraz z kilkoma prorosyjskimi organizacjami i EZM zorganizowała konwencję. Konwent ogłosił powstanie Republiki Federalnej Doniecka. Oświadczono, że Kongres uważa za całkowicie wymuszoną ukrainizację południowo-wschodnią Ukrainy jako formę humanitarnego ludobójstwa zmierzającego do zniszczenia rdzennej ludności rosyjskiej, zastąpienie rosyjskich pojęć przez "ukraińskie. Rezolucja zażądała również od ukraińskiego parlamentu przyjęcia "ustawy o federalnej strukturze Ukrainy" poprzez zmianę konstytucji Ukrainy. W 2009 r. DR ogłosił "suwerenność państwową Donieckiej Republiki Federalnej", która zjednoczyłaby tereny sześciu ukraińskich południowo-wschodnich obwodów: Donieckiej, Dniepropietrowskiej, Zaporożkiej, Luhanskiej, Charkówskiej, Khersons'ka. W tym samym roku zorganizowali obóz, w którym członkowie DR szkolili się przy użyciu broni palnej i koktajli Mołotowa. W następnych latach  działalność DR została ograniczona, częściowo z powodu niewyjaśnionej śmierci trzech jej działaczy oraz gdyż działania wymierzone w destabilizację państwa stały się niepotrzebne po wybraniu na prezydenta prorosyjskiego - Janukowycza.
W 2012 r., roku wyborów parlamentarnych na Ukrainie działalność nasiliła się. Był to również czas gorących debat na temat kierunku polityki zagranicznej Ukrainy. Rosja rozwinęła swoją Eurazjatycką Unię Celną i chciała, aby Ukraina stała się jej częścią. Drugą opcją dla Ukrainy była umowa stowarzyszeniowa z UE. Nawet wspólnota oligarchiczna wydawała się podzielona w kwestii polityki zagranicznej: niektórzy poparli pomysł dołączenia Ukrainy do ECU; inni wyraźnie sprzyjali zbliżeniu z UE i Zachodem w ogóle. Wydaje się słuszne sugerowanie, że zarówno moskiewscy, jak i ukraińscy oligarchowie promujący integrację z ECU przyczynili się do mobilizacji radykalnie anty-zachodniego DR.
W dniu 11 marca 2012 r. przedstawiciele rosyjskich i ukraińskich organizacji zorganizowali okrągły stół "Ukraina i Donbas dla Unii Euroazjatyckiej" w rosyjskim mieście Rostów nad Donem w celu omówienia utworzenia Unii Eurazjatyckiej. W dniu 24 maja 2012 r. EZM ogłosił na swojej stronie internetowej, że DR otworzył ambasadę Republiki Donieckiej w Federacji Rosyjskiej, administracja ambasady znajdowała się tymczasowo w siedzibie moskiewskiego oddziału EZM. Kolejna konferencja w listopadzie przyjęła uchwałę, w której stwierdzała: „Uczestnicy konferencji deklarują główny cel - utworzenie Unii Eurazjatyckiej [...]. Donbas może i musi stać się odskocznią i regionem wsparcia dla uruchomienia prawdziwego projektu euroazjatyckiego. Będąc produktem geopolitycznym i historycznym oraz dziedzictwem rosyjskiej linii rozwoju, nasze ziemie stanowią optymalny transregionalny model przyszłej integracji. Nasz region jest organiczną częścią rosyjskiego świata ( Russkij mir ), epicentrum Novorossiya - ostatniego bastionu i gwarancji jedności Ukrainy i Rosji. Obecne warunki aktualizują kwestię przekształcenia Donbasu z rzeczywistości czysto społeczno-gospodarczej w czynnik polityczny.”
Pod koniec 2013 r. na Ukrainie wybuchły protesty społeczne zwane Euromajdanem.

W odróżnieniu od wcześniejszych o dziesięć lat wydarzeń, protest Euromajdanu nie był zorganizowany i zaplanowany przez partie opozycyjne, lecz był w pełni spontaniczną inicjatywą ukraińskiego społeczeństwa. Zerwanie negocjacji z UE było jedynie pretekstem do wybuchu rewolucji. Jednak, jak to zwykle bywa, tego rodzaju wydarzenia natychmiast znajdują sponsorów pchających organizatorów w wygodnym dla nich (sponsorów) kierunku. Owe zajścia (wielokrotnie opisywane) okazały się turbulentne na ukraińskiej scenie politycznej, a pośrednio doszło do konfliktu na południowo-wschodniej Ukrainie. Nie była to i nie jest to jednak typowa wojna, lecz „wojna hybrydowa” – używanie siły militarnej przez Rosję bez przyznawania się do tego faktu albo wysyłanie grup militarnych typu Grupa Wagnera (oficjalnie mamy do czynienia z separatystami w Doniecku i Ługańsku) oraz równoczesne prowadzenie na szeroką skalę innych wojen z Ukrainą: informacyjnej (propaganda), kulturowej, historycznej itd.
Putin ochrzcił wschodnią Ukrainę mianem Noworosji. Taką nazwę miała nosić separatystyczna republika utworzona po oderwaniu obwodu donieckiego i ługańskiego od Kijowa. Dugin mówił, że będzie niezależna, ale będzie częścią "Eurazjatyckiej integracji", która ułatwi przywrócenie "Wielkiej Rosji" i zasadniczo postrzegał ją jako satelitę państwo i klucz do odrodzenia Imperium Rosyjskiego. Jednak wyraźnie stwierdzał, że ​​region nie przystąpi do Federacji Rosyjskiej tak jak Krym, że ​​będzie to federacja suwerenna.
Doniecka Republika Ludowa istnieje dalej mimo przeciwności gospodarczych i militarnych. Trzeba jednak pamiętać, że trzon ludzi władzy w niej pochodzi z organizacji współpracujących z Duginem, i że z tych organizacji i ludzi Republika wyrosła, ludzi przestrzegających wytycznych jego ideologii czy teorii. DRL jest niezwykle ważnym punktem w Europie, ważną barykadą uniemożliwiającą wejście do Ukrainy sił zachodnich i tu nie chodzi tylko o stronę militarną ale przede wszystkim informacyjną bowiem każdą sprzeczność, każdą „beczkę z prochem” można znakomicie wykorzystywać do gry przeciw wrogowi. Niestety gdzie walczą giganci tam ofiarą padają słabsi jeśli nie potrafią lawirować między nimi lub wydaje się im, że nie muszą się im podporządkowywać.
Euromajdan przypomniał tzw. kolorowe rewolucje, które według Rosji realizowane są przez Stany Zjednoczone  będące wielkim zagrożeniem dla świata, że należy Stanom przeciwstawiać się w każdym miejscu i każdym sposobem. Na początku XXI wieku środowisko Dugina (również międzynarodowe) powołało do życia organizację sieciową – Globalny Sojusz Rewolucyjny, opublikowało Manifest na wzór Manifestu Komunistycznego, który to w obecnych czasach jest jedynie historyczną ciekawostką. Manifest GSR zgodny jest z koncepcją wojny sieciowej Dugina. Przetłumaczony na dziesiątki języków rozszedł się po świecie i stał się wskazówką dla ruchów rewolucyjnych i dla ruchów obywatelskich.
Szczególnie istotnym, w nawiązaniu do powyższego tekstu, jest fragment dotyczący organizacji społeczeństw po wygraniu walki:
Należy...”Dokonać odnowy i rozpocząć życie pełnią życia – stosownie do swojej własnej woli i swojej własnej umysłowości. Tylko wtedy misja Globalnego Sojuszu Rewolucyjnego zostanie wypełniona i nie będzie on już dłużej potrzebny. W to miejsce nadejdzie przyszłość, którą ludzkość sama sobie wybierze, i którą swobodnie ukształtuje swoimi własnymi rękami. Ukształtuje siebie, tylko z udziałem samej siebie, i tylko dla siebie.” Zgodne jest to z celem walki Rosji – obaleniem obecnego, jednobiegunowego świata i otworzeniem świata wielobiegunowego.
DRL nadal istnieje, stała się nie tylko trwałym elementem prowadzonej przez Rosję wojny ale i polem na którym sprawdza się nowa rewolucyjna organizacja społeczeństwa (podobnie jak w kurdyjskiej Rojavie).
W rejonie Europy Środkowo-Wschodniej Dugin postuluje współpracę ze starą kontynentalną Europą, która zainteresowana jest politycznym i ekonomicznym sojuszem z Rosją. Natomiast planuje on zdecydowanie przeciwdziałać w tym rejonie ruchom proamerykańskiej i rusofobicznej tzw. Nowej Europy. Zalicza on do niej kraje postkomunistyczne, które obrały kurs na Zachód: Rumunia, Bułgaria, Polska, Węgry, Czechy. Eurazjatycki filozof oskarża te narody o to, że weszły do Europy nie akceptując żadnych europejskich wartości. Jego zdaniem realizują one jedynie amerykański interes sabotując wszystkie posunięcia Rosji i Starej Europy. Widać to doskonale w ostatnich latach, choćby na przykładzie Polski, która staje się najbardziej nielubianym krajem w Europie. Pamiętajmy jednak, że żyjemy w epoce informacji, nie bierzmy zachowań czy min dosłownie ważne są działania.

Na podstawie:
1. Prace i pisma A. Dugina oraz wywiady z nim.
2. Jakub Ignaczak: Wzajemne stosunki Rosji, Ukrainy i Polski w koncepcji Aleksandra Dugina
3. Michał Siudak: Aleksander Dugin wobec kryzysu ukraińskiego i zadań Rosji we współczesnym  
    świecie
4. Anton Shekhovtsov: Jak neo-euroazjaci i A. Dugin odnieśli się do wojny rosyjsko – ukraińskiej w 
    latach 2005 - 2013
5. Marta Studenna-Skrukwa, Odkrywanie Donbasu
6. Jurij Hajduk, Tomasz Stępniewski - Wojna hybrydowa Rosji z Ukrainą, uwarunkowania i instrumenty

7. Manifest Globalnego Sojuszu Rewolucyjnego.

 

 Marcin Brys