4TP

 

KU CZWARTEJ TEORII POLITYCZNEJ.

Wiek XIX określany był przez mu współczesnych jako okres niesłychanego rozwoju i zmian cywilizacyjnych. Rozwój nauki i jej fundamentalne do dzisiaj odkrycia, lawinowy rozwój techniki, pluralizm filozofii czy sztuki, ciągłe ruchy polityczno i społeczno wyzwoleńcze wzmacniały tę ocenę. Świat się zmienił, stał się „nowoczesny”. Uważano, że wszystko już zostało wynalezione, odkryte, wymyślone i teraz zostaje to doskonalić, rozwijać szczegóły, czynić lepszym dla człowieka. Kolonializm, rewolucja techniczna, kapitalizm, liberalizm.
I połowa XX wieku pokazała, że wiek poprzedni to tylko wstęp do „nowoczesności”.
Rewolucja Październikowa i umacnianie się ruchu komunistycznego (jako ideologii), powstanie faszyzmu, oba te procesy były poszukiwaniem innych form organizacji społeczeństw. Trwał rozwój i umacnianie się imperializmu w swojej totalitarnej formie co pokazało, że nie ma granic zbrodni, której by czołowe imperia nie mogły przekroczyć by zdobyć czy ugruntować władzę nad światem.
          Trzy główne ideologie polityczne epoki nowoczesności, do których zalicza się liberalizm (pierwsza teoria polityczna), komunizm (druga teoria polityczna) i nacjonalizm (trzecia teoria polityczna), wyczerpały i ucieleśniły w istocie rzeczy różne aspekty nowoczesnego paradygmatu filozofii politycznej. Owe koncepcje polityczne starły się ze sobą w XX w. i zdeterminowały strukturę wojen światowych, zimnej wojny, sojuszy i związków itp. O ile I wojna światowa była konfliktem między pewną liczbą większych europejskich sił narodowych, o tyle II wojna światowa ukazała konflikt między trzema siłami ideologicznymi: między liberałami uosabianymi przez Zachód (przez Stany Zjednoczone i Anglię), komunistami (uosabianymi przez Związek Sowiecki) oraz nazistami/faszystami uosabianymi przez Włochy Mussoliniego, Niemcy Hitlera i inne podobne ruchy. Dlatego też po tym, jak trzecia teoria polityczna (faszyzm i narodowy socjalizm) doznała porażki, pozostały dwie teorie polityczne – pierwsza i druga – i stanęły naprzeciw siebie w zimnej wojnie trwającej do czasu, gdy pierwsza teoria polityczna (liberalizm) pokonała drugą (komunizm) w 1989 r., a zwłaszcza w roku 1991.
Wojny dla mas są katastrofą ale dla imperiów, dla ich finansjery (dla liberalizmu) - wiatrem w żagle. „Nowoczesność” weszła w szczytowy etap swego rozwoju. Świat ulegał błyskawicznym przemianom. To nie tylko nowe energie, materiały, sposoby produkcji, technologie, komunikacja ale to najważniejsze – początek epoki informacyjnej, brak „zakotwiczenia” kapitału, brak granic konsumpcji, komunikacji, handlu, granic obszarów geopolitycznych.
Nastąpiły również niesamowite zmiany w kulturze krajów „hegemonów” czyli w kulturze zachodniej. Dominować zaczęły kategorie takie jak: zmienność, względność, pluralizm. Zanikało pojęcie trwałości. Z. Bauman określił ten stan jako „płynną nowoczesność” Pisał: „Nie ma na świecie niczego trwałego (…). Z paroma wyjątkami, wszystkie użyteczne i niezbędne dzisiaj przedmioty jutro powędrują na śmietnik. Nic nie jest absolutnie konieczne, nic nie jest niezastąpione. Każda rzecz schodzi z taśmy produkcyjnej z wyznaczonym jej „terminem ważności” (…). Żaden krok i żaden wybór nie są ostateczne i nieodwołalne. Żadne zobowiązanie nie trwa na tyle długo, by nie można się było z niego wycofać. Wszystko wokół istnieje do odwołania. Nad mieszkańcami świata płynnej nowoczesności unosi się widmo: widmo zbędności. Płynna nowoczesność jest cywilizacją nadmiaru, zbędności, odpadów i ich uprzątania”. „Szanowane dziś autorytety jutro zostaną wykpione, wiekuiste sprawy ustąpią miejsca innym, pretendującym do podobnej wiekuistości, potężne struktury ekonomiczne zostaną połknięte przez inne, jeszcze potężniejsze (…). Wszystko to daje poczucie obracania się w świecie Eschera, gdzie nie widać różnicy między wspinaniem się a schodzeniem”.
Powstanie (praktycznie) jednobiegunowego świata dało początek lawinowemu procesowi rodzącej się globalizacji, zacierania się granic, zatracania jasno sprecyzowanych funkcji i znaczeń.
„Zawrotne tempo zmian odbiera wartość każdej rzeczy” i każdej jednostce (dalej Bauman). Płynność, to również zmysłowa wizualizacja permanentnego ruchu, tymczasowości, rozproszenia i zaniku. Chodzi o zanikanie – w warstwie geopolitycznej – barier handlowych czy granic państw i terytoriów, zaś w warstwie moralnej i egzystencjalnej – zanikanie autorytetów oraz wytyczonych przez tradycję drogowskazów postępowania. Z perspektywy obyczajowo-społecznej, płynność określa przede wszystkim stan uwolnienia się od więzi, zobowiązań, ale też zasad, reguł i norm. Powstająca tymczasowość relacji społecznych oraz prowizoryczność więzi najpełniej objawiają się w braku zobowiązań, nie przywiązywaniu się do niczego i nikogo oraz w zaniku odpowiedzialności, jak i lojalności czy też wierności.”
Jakby mało było tych zmian zaburzających świadomość, w ostatniej dekadzie XX w. zakończył swój żywot „komunizm”, system społeczno-polityczny dający masom nadzieję innego życia. System okazał się już pusty, jak wydmuszka, od wielu lat sztucznie podtrzymywany, upadł z hukiem, w sposób zupełnie dla mas niezrozumiały, odbierając wszelką nadzieję milionom swoich wiernych.
Nie jest moim celem próbowanie wyjaśnienia tego faktu bowiem w atmosferze tak wielkiego zamieszania informacyjnego i skrajnych manipulacji ludźmi cokolwiek bym napisał spotkałoby się to z brakiem zrozumienia czy negatywnym odbiorem.
To wszystko powyżej to po to by stworzyć grunt pod rozmowę o przyszłości ale nie tylko w konwencji poznawania ale przede wszystkim zmieniania. Bowiem tak jak i milionom innych, tak i mi, mrozi krew gdy widzę w jakim kierunku pędzi ten pociąg prowadzony przez psychopatycznego maszynistę.
Początek naszego wieku to nie tylko próby odpowiedzi na pytanie – dlaczego i dokąd, ale i czy nie ma innej drogi.
Żyjemy teraz w świecie jednobiegunowym, z jednym hegemonem, który przez ostatnie pół wieku zdobył olbrzymią przewagę militarną nad resztą i nią rządzi, dzieli, grabi i tłumi z przesadną siłą każdy sprzeciw a nawet chęć sprzeciwu. Jest jedna ideologia, jeden kierunek polityczny – LIBERALIZM. „...liberalizm jest totalitaryzmem hipokryzji. W tym sensie liberalizm jest ideologią totalitarną i pełną przemocy, środkiem pośredniej i bezpośredniej polityki represji, edukacyjnej presji i okrutnej propagandy.” (Dugin). Z przyczyn oczywistych pomijam tu niedobitki, grupy czy obszary upadłych ideologii – komunizmu i faszyzmu. Wszelkie próby wskrzeszenia ich do pełnego życia są próbami jałowymi, wszelkie próby wprowadzenia ich w życie są działaniami marzycieli, „romantyków”, często ignorantów. Misjami samobójczymi, dopraszaniem się o karę.
Chaos informacyjny, fanatyzm, dogmatyzm, wąska specjalizacja naukowa, brak wspólnego języka, płytkie wykształcenie, zanik „człowieczeństwa” czynią cywilizację bardziej mechaniczną niż cywilizację homo sapiens.
Cały więc dorobek filozoficzny, naukowy w naukach społecznych wymaga ponownego przyjrzenia się mu, odsiania tego co naukowe od prób jego wykorzystania przez naukowców, od wizji inżynierów chcących zbudować jakieś układy, systemy, procesy, na podstawie, nie zawsze dobrze zrozumianych naukowych teorii czy też w afekcie. Odcedzenia istoty o piany ubijanej przez „naukowców” dla sławy, dla awansu, dla pieniędzy. Pamiętajmy, że w ewolucji kultury możemy wyróżnić trzy grupy ludzkie powiązane ze sobą kanałami przepływu informacji (w tym sprzężeń zwrotnych): ludzi nauki (w tym filozofów), inżynierów (konstruktorów, ideologów) i trzecia – bezpośrednich wykonawców (w tym udostępniających swoje środki produkcji, również tych sprzedających swoją pracę, jak  i gotowych oddać swoje życie za ideały, w które uwierzyli).
Tym bardziej wymaga to analizy gdy układy źle działają lub się rozsypały. Niepoważnym byłoby stosować te same metody dla naprawy, odnowy czy budowy „nowego”. Mówiąc „te same” myślę przede wszystkim o kontekście historycznym, kontekście względności, relatywności.
Czy mamy narzędzia? Wróćmy do Marksa, żył w epoce formowania się wielu nauk, a przynajmniej (jeśli ktoś by chciał się czepiać) powstawania istotnych teorii, odkryć i wynalazków podsumowujących dotychczasową historię zdobywania, kształtowania wiedzy. Stał się on spadkobiercą i kontynuatorem wcześniejszych postępowych ruchów, które dążyły do wyzwolenia człowieka we wszystkich płaszczyznach życia i uczynienia go takim aby człowiek mógł za nie być sam odpowiedzialny i współżyć bezkonfliktowo z innymi. Wyniki jego prac opierały się o analizę przeszłości i współczesności dokonaną przy pomocy narzędzi, które właśnie okazały się największą wartością jego życia. Materializm dialektyczny, pogląd jak powinniśmy poznawać świat, patrzeć na jego rozwój.
Podsumujmy najistotniejsze wskazówki:
- materia jest pierwotna, podstawową tezą filozofii marksistowskiej jest pogląd, że  
  istnieje niezależny od świadomości i woli ludzi świat rzeczy i procesów rozwoju,  
  zewnętrzny jak i  również wewnętrzny.
- wszystko jest w ruchu, rozwoju;
- ruch wymuszony jest powszechnymi sprzecznościami;
- ruch to zmiany ilościowe;
- zmiany ilościowe mogą powodować zmiany jakościowe;
- wszystkie zjawiska, procesy są powiązane z otoczeniem (również zmieniającym  
  się);
- każde kolejne zjawisko może być zdeterminowane poprzednim;
- ruch, zmiany, współzależność zmuszają nas do brania pod uwagę aspektu
  historycznego w przypadku badania jakiegokolwiek zjawiska (badania jego genezy);
- byt kształtuje świadomość, gdzie byt to całokształt stosunków społecznych (a więc
  stosunków ekonomicznych, stosunków produkcji, sił wytwórczych,...);
- oddziaływanie powyższe nie jest jednokierunkowe, człowiek może świadomie 
  oddziaływać na świat i dalej na byt (warunkiem jest wiedza i umiejętność
  wykorzystania sprzyjających warunków;
- motorem ruchu, rozwoju społecznego są sprzeczności występujące w bazie;
- świadomość społeczna to uświadomiony byt, treścią jej są obiektywne warunki
  ludzkiej egzystencji a motorem jej przemian są przemiany zachodzące w bycie;
- oceniając procesy społeczne, nie należy ograniczać się do analizy świadomości
  (ideologii, filozofii, poglądów) ponieważ nie świadomość określa społeczne warunki
  życia ludzi, lecz te warunki określają świadomość.
Nie jest moim celem w tym momencie ustosunkowanie się do historii życia społecznego ostatnich 150 lat, do efektów stosowania ideologii zbudowanej w oparciu o Marksa  ale rezultat sam mówi za siebie, dyskwalifikuje twórców. Rezultat, wynik, gdy mamy cały czas na uwadze powyższe metody, narzędzia powinien nas zobligować do umieszczenia „komunizmu” w magazynie rzeczy nieprzydatnych. Mówiąc „komunizm” mam oczywiście na myśli ideologię (takie bowiem rozumienie funkcjonuje obecnie).
„Żadna formacja społeczna nie ginie, zanim nie rozwiną się wszystkie te siły społeczne, którym daje ona dostateczne pole rozwoju, a nowe wyższe stosunki produkcji  nie zjawiają się nigdy na jej miejsce, zanim w łonie starego społeczeństwa nie dojrzeją materialne warunki ich istnienia. Toteż ludzkość stawia sobie zawsze tylko takie zadania, które może rozwiązać, bo gdy się bliżej przyjrzeć tej sprawie, okaże się zawsze, ze samo zadanie wyłania się dopiero wówczas, kiedy materialne warunki rozwiązania go już istnieją lub co najmniej znajdują się w procesie stawania się.” Przyczynek do krytyki ekonomi politycznej – przedmowa – K. Marks 1859r.
Marks napisał ten tekst mając 41 lat, po latach przykrych doświadczeń w  działalności rewolucyjnej i po latach pracy naukowej nad teorią kapitalizmu. Co więc można zrobić by przyśpieszyć bieg ewolucji społecznej, co jest jej motorem, co jest tą „niewidzialną ręką” kierującą rozwojem kultury? Kultury pojmowanej jako wszelka działalność człowieka. Popatrzmy na historię, choć z pewnym uproszczeniem. Nie jesteśmy jedynymi zwierzętami społecznymi posługującymi się narzędziami ale tylko my potrafiliśmy świadomie naśladować innych posługujących się nimi, wprowadzać innowacje, uczyć swoich bliskich wykorzystania tych narzędzi. Rozwój narzędzi, a więc techniki, wynika z postrzegania przez człowieka coraz to innych możliwości ich zastosowań, dostosowań. To najważniejsza funkcja tego co zwiemy inteligencją - rozwiązywanie problemów, szukanie sposobów, narzędzi do rozwiązania problemów. Każde nowe narzędzie było początkiem wielu kolejnych. To nie zmieniło się do dzisiaj. Drzewo technicznej ewolucji rozrasta się niczym drzewo ewolucji biologicznej. Jedne konary, gałęzie usychają jako zbędne, nietrafione a inne pną się coraz wyżej i wyżej rozrastając się coraz szerzej i szerzej. W tej biologicznej ewolucji największym jej osiągnięciem nie jest gatunek posiadający świadomość i inteligencję ale jest nim cywilizacja stworzona przez właśnie ten gatunek, czy w ewolucji techniki miałoby się to powtórzyć, będzie nim sztuczna inteligencja, globalna sztuczna inteligencja na wzór Internetu, czy ludzkiej cywilizacji, potrafiąca opanować wszechświat? Ale zostawmy to na kiedy indziej. Zdawałoby się, że człowiek był panem sytuacji, motorem postępu, że to on tworzył narzędzia by poprawić swoje życie. Tak naprawdę to oddziaływanie było obustronne. Narzędzia, technologie zaczęły zmieniać życie człowieka, jego kulturę, wyalienowały się, zaczęły nim kierować, rządzić, ułatwiając pracę, zwiększając wydajność zmuszały go do szukania nowych rozwiązań. To one pozwoliły człowiekowi na zmianę sposobu życia, np. na osiadły tryb życia, kulturę rolną, dały mu więcej czasu. Rozwój tych sił wytwórczych powodował nieuświadamianą zmianę, stosunków zachodzących w życiu tych ludzi w ramach swoich społeczności, powodował zmianę ich świadomości wspólnego życia, zmuszał ich do innych zachowań (zmianę stosunków społecznych). Co ważne, zmuszał ludzi do tworzenia nadbudowy prawnej, ekonomicznej i politycznej by mogli bez zakłóceń funkcjonowac. Wraz z doskonaleniem techniki, sposobów wytwarzania, społecznego podziału pracy, indywidualnego gromadzenia dóbr (nadwyżek produkcyjnych) pojawiła się warstwa dominująca jako elita władzy ekonomicznej i politycznej. Powstała kasta eksploatująca innych ludzi.

Wraz z rozwojem cywilizacji (kultury), środki produkcji pozwalały na uzyskiwanie większej wydajności, a tym samym zmuszały ludzi do radzenia sobie z nowymi sytuacjami. Narzędzia (1) – środki produkcji (2) – siły wytwórcze (3) – stosunki produkcji (4) – system ekonomiczny (5) – system społeczny (6) – nadbudowa prawna, polityczna (7) – świadomość społeczna (8), to kierunek obrotu koła historii. „Nie świadomość ludzi określa ich byt, lecz przeciwnie, ich byt społeczny określa ich świadomość.”  Wiadomo, każdej akcji towarzyszy reakcja więc należałoby dodać sprzężenia zwrotne (9) (wiedza, informacja).
Oczywiście nie są to rozgraniczone etapy rozwoju historycznego ale ciągły proces wzajemnego przenikania, wymuszania zmian historycznie się pojawiających, rozwoju wymuszonego sprzecznościami w każdym z etapów..
Przypatrzmy się temu bliżej:
(1) Narzędzia, nie wchodźmy w szczegóły, każdy widział filmy pokazujące jak niektóre zwierzęta potrafią je stosować w zdobywaniu pożywienia (ba, niektóre wypracowały całe społeczne technologie – np. mrówki), pewne cechy człowieka umożliwiły mu lepsze naśladowanie, sprawniejsze posługiwanie się narzędziami i można by rzec, że dzięki temu iż był on zwierzęciem społecznym budowanie, tworzenie technologii opartych o stado i narzędzia (wspólne polowania, wspólne budowy, pomijam tu zdolność komunikowania się). Ten pierwszy etap wymuszał drugi – środki produkcji.
(2) Środki produkcji to narzędzia plus wszystko co powstało w toku historycznego rozwoju działalności produkcyjnej ludzi, materialne i niematerialne (maszyny, budynki, technologie, wiedza i tp.). Środki produkcji istnieją w czasie niezależnie od człowieka ale same w sobie bez człowieka nie stanowią żadnej siły.
(3) Siły wytwórcze – potencjał produkcyjny danego społeczeństwa, techniczna strona procesu produkcji. Siły wytwórcze składają się  z dwóch elementów: pierwszy to człowiek (siła robocza) istota posiadająca zdolność celowego działania, określony zasób wiedzy praktycznej i naukowej, organizacji działań i drugi – środki produkcji. Elementy te można określić jako pracę żywą i pracę uprzedmiotowioną albo pracę i kapitał.
(4) Celowość produkcyjnych działań ludzi, zależności powstające między nimi w procesie produkcji nawet wtedy gdy nie zachodzą między nimi żadne bezpośrednie styczności ani stosunki a więc np. stosunek miedzy producentem a konsumentem, to właśnie stosunki produkcji.
(5) Konieczność regulowania i sprawowania kontroli nad stosunkami produkcji wymusza powstanie struktury ekonomicznej. Odpowiada ona określonemu szczeblowi rozwoju materialnych sił wytwórczych. Tworzą ją stosunki kooperacji i stosunki własności.
(6) Struktura, system ekonomiczny wpływa na organizację społeczeństwa, jego strukturę, wymusza podział społeczeństwa na grupy różniące się przywilejami, stosunkiem do własności, interesami i tp.
(7) Jeśli cały ten system społeczny funkcjonuje to, ci którym przynosi on szczególne korzyści starają się umocnić go przez nadbudowę polityczno-prawną-ideologiczną.  
(8) Człowiek jest mniej lub bardziej aktywnym uczestnikiem życia społecznego i nieważne w jakim stopniu je zna i rozumie to odbija się ono w jego świadomości. Dotyczy to nie tylko spraw społecznych ale wszystkich (w tym technicznych, naukowych). System ekonomiczny i społeczny jest bazą, której odbiciem są teorie naukowe,  polityczne, prawne, filozoficzne, poglądy, religie i tp. To kultura niematerialna, jest ona zarazem sprzężeniem zwrotnym wpływającym (przez wcześniejszą weryfikację, praktykę, ocenę rozwoju kultury) na przebieg procesu ewolucji. Jak kultura może oddziaływać na świat materialny i procesy w nim zachodzące? Powiem prosto - tak jak każdy bóg oddziałuje na świat – poprzez ludzi. Ideologie, czy teorie polityczne (bo to nas interesuje) zasiedlają ludzkie umysły i korzystając z nosicieli poddają się weryfikacji poprzez dobór naturalny i albo giną jak są źle skonstruowane albo „przenoszą góry”. Zmieniają stosunki produkcji itd.. Nie jest to takie proste, w pojedynczym społeczeństwie najlepiej i najprościej to zdobyć władzę, przejąć państwo. Może to i możliwe ale przypominam o hegemonach liberalizmu, a więc krótka radość i bolesna kara. Może oddziaływać globalnie? Właśnie w tym kierunku zmierzam.
Wszystkie te trzy teorie polityczne (liberalizm, komunizm, faszyzm) dotyczą sfery świadomości ale, jak pisałem wyżej, mają możliwość oddziaływania na stosunki produkcji i dalej na system ekonomiczny. Liberalizm to dominująca teoria, ideologia kapitalizmu. Właściwie to dominująca obecnie na całym świecie. Komunizm i faszyzm upadłe teorie, ideologie obciążone zbrodniami jakie tylko ich przeciwnicy mogli wymyśleć. Komunizm się zdeaktualizował, sformułowany w XIX wieku uległ niewielkiej zmianie, właściwie głównie za sprawą Lenina lecz szybko wrócił do źródeł stając się zbiorem dogmatów, nową religią.
Nic dziwnego, że poszukuje się innego rozwiązania problemu – czwartej teorii politycznej.
Najbardziej znanym filozofem, ideologiem pracującym nad tym problemem jest Aleksander Dugin. Ma olbrzymi dorobek liczący kilkadziesiąt książek, tysiące artykułów w prasie i w Internecie, częste występy w rosyjskich mediach, szerokie kontakty z establishmentem rosyjskim (przede wszystkim wśród konserwatywnych kręgów społeczno-politycznych oraz w resortach siłowych). W swojej książce pt. „Czwarta teoria polityczna” zaproponował stworzenie nowej ideologii, mającej stać się odpowiedzią na wyzwania współczesnego świata. Miała by być ona alternatywą dla dominującego liberalizmu, który nie tylko jego zdaniem, jest największym zagrożeniem dla świata.
Dugin pisze: „czwarta teoria polityczna nie może być nam dana sama przez się. Ona może się pojawić, a może i nie pojawić się. Przesłanką jej pojawienia staje się niezgoda. Niezgoda na postliberalizm jako uniwersalną praktykę, na globalizację, na postmodernizm, na „koniec historii”, na stratus quo, na inercjalny rozwój fundamentalnych procesów  cywilizacyjnych początku XXI wieku”.  Jego zdaniem taka teoria jest w stanie zapełnić pustkę ideologiczną w Rosji i nie tylko. Nie  spełnia tej roli ani komunizm (włączając w ten nurt marksizm, socjalizm i socjaldemokrację) ani faszyzm (włączając w to nurty narodowo-socjalistyczne i inne formy „trzeciej drogi” – narodowy syndykalizm, frankizm, peronizm, salazaryzm itp.).
W naukach politycznych koncepcja totalitaryzmu jest zawężana do ideologii komunistycznej i faszystowskiej, które otwarcie głosiły wyższość całości (klasy i społeczeństwa w komunizmie i socjalizmie; Państwa w faszyzmie, rasy w narodowym socjalizmie nad partykularyzmem (jednostką).
Społeczeństwo liberalne, stawiające się w opozycji do masowych społeczeństw socjalistycznych i faszystowskich, stało się samo w sobie masowe, ustandaryzowane i stereotypowe. Im bardziej człowiek stara się być „wyjątkowy” w kontekście paradygmatu liberalnego, tym bardziej staje się podobny do wszystkich innych. Liberalizm przynosi ze sobą stereotypizację i uniformizację świata, niszcząc różnorodność i dywersyfikację.
Oczywiście są na świecie ludzie, którzy widząc to, co dzieje się na ich oczach, czują pewnego rodzaju niepokój. 4TP jest oparta na spostrzeżeniu, że „coś jest nie tak” w sensie globalnym – coś jest nie tak z samymi fundamentami społeczeństwa, w którym żyjemy dziś.Czwarta Teoria Polityczna zaczyna od dystansowania się od oczywistych procesów zachodzących na skalę globalną. 4TP jest wynikiem niezgody na obecny bieg zmian i na wewnętrzną ewolucję tych politycznych paradygmatów. Pierwszym ruchem Czwartej Teorii Politycznej jest radykalne odrzucenie liberalizmu i jego ponowoczesnej, w pewnym sensie już postliberalnej i subatomowej odmiany, która stała się dziś mainstreamem politycznym.
Dugin nie ma gotowej teorii, gotowego produktu ale deklaruje rozpoczęcie metapolitycznej, ponadnarodowej pracy nad sformułowaniem nowej teorii politycznej, zwróconej w stronę fundamentalnych pytań ontologicznych, na które próba odpowiedzi ma zrodzić „czwartą drogę”. Zdaje on sobie sprawę z alienacji człowieka, zatracenia człowieczeństwa w bezdusznych mechanizmach świata i proponuje „cofnięcie się do tyłu” powrót do tradycji ale nie tej rekonstrukcyjnej lecz bliższej naturze. Jest przeciw koncepcji kolektywnej tożsamości, zbiorowej identyfikacji, państwu totalnemu. Podkreśla, że społeczeństwa zachodnie i, będące pod wpływem cywilizacji zachodniej, społeczeństwa innych części świata przeżywają obecnie kryzys wartości, przekształciły się bowiem w „społeczeństwa spektaklu”, pozbawione głębszego życia duchowego. Zakłada, iż zdobycie władzy politycznej (w dowolnej skali – regionu, kraju czy kontynentu), powinno być poprzedzone narzuceniem swojej kultury, stylu myślenia, systemu wartości. Dopiero taka kolejność: władza kulturowa – władza polityczna, warunkuje sprawne narzucenie, a następnie utrzymanie władzy politycznej.  Środowisko tworzone przez Aleksandra Dugina ma charakter międzynarodowy i ma ambicje oddziaływania globalnego. Stworzyło m.in. strukturę o nazwie Globalny Sojusz Rewolucyjny  (ang. Global Revolutionary Alliance, GRA), „swoistą organizację bez organizacji”.
GSR w swoim „Manifeście” pisze: "Globalny Sojusz Rewolucyjny powinien być organizacją nowego typu, właściwą do warunków XXI wieku. Ani partią, ani ruchem, ani zakonem, ani lożą, ani sektą, ani wspólnotą religijną, ani grupą etniczną, ani kastą – jako że formy organizacji zbiorowej poprzednich epok nie mogą służyć za model dla jego struktury. Globalny Sojusz Rewolucyjny powinien być strukturą sieciową, bez jednego centrum kontrolnego, bez określonego zespołu stałych członków, żadnej sterującej grupy lub stałego personelu, lub dobrze zdefiniowanego algorytmu działania." {...}
I dalej:
„Normalnym i najlepszym stanem egzystencji ludzkiej nie jest fragmentacja na zatomizowane jednostki, lecz przetrwanie struktur wspólnoty społecznej utrzymujących przekaz kultury, wiedzy, języka, zwyczajów i wierzeń. Człowiek jest istotą społeczną, dlatego liberalny indywidualizm jest destruktywny i wręcz przestępczy. Musimy za wszelką cenę ocalić ludzkie społeczeństwo. Z tego wynika, że orientacja społeczna musi zwyciężyć nad liberalno-indywidualistyczną.[...] W społeczeństwie które ma nadejść każdy powinien podtrzymywać swoją godność, tożsamość, istotę, integralność, jak również struktury bez których osobowość nie może rozwijać się prawidłowo – rodzinę, pracę, instytucje publiczne, prawo do decydowania o własnym losie itd. Trendy prowadzące do rozproszenia tożsamości grupowych i zastąpienia ich uniwersalnym typem ludzkim winny być powstrzymane i odwrócone. Człowiek jest czymś co należy chronić, a może nawet odtworzyć.”

W świecie tak wielkiego zamieszania i chaosu informacyjnego oraz skrajnych manipulacji ludźmi nie dostrzegamy pierwszych kroków, prób nowej organizacji społeczeństwa, może nawet powstawania 4TP, myślę tu np. o KONFEDERACJONIŹMIE DEMOKRATYCZNYM (Rojava) i związanymi z nim ruchami anarchistycznymi. Kwestia ta wymaga rozmów, dyskusji i przede wszystkim uczciwego podejścia wolnego od narzucanego nam przez media i polityków sposobu myślenia.



* wykorzystano teksty z pracy:
Leszek Sykulski – Koncepcja Radykalnego Podmiotu i „czwarta teoria polityczna” Aleksandra Dugina

Marcin Brys

Głos w dyskusji:

S.Ż. - Idea 4TP wydaje się pociągająca tylko nieufność budzi jej krzewiciel prof.A.Dugin.

Odp. CHS: Nie przywiązywałbym dużej uwagi do tego nazwiska. Zachód, imperializm mocno je akcentuje bo związany jest Dugin z Putinem a Putin od kilku lat montuje koalicję i obecnie jej przewodzi, koalicję mającą na celu obalenie jednobiegunowego porządku światowego opartego o hegemonię USA. Nie ma więc większego wroga dla światowego hegemona jak ten czy ci, którzy chcą obalić ten porządek, jest tylko problem z wybraniem dostatecznie mocnej inwektywy. Wszelkim ruchom komunistycznym (itp.) wydaje się, że kapitalizm, imperializm się ich boi – wielka bzdura, toleruje je bo się nimi wysługuje.
Środowisko Dugina jest znienawidzone, nietrudno zrozumieć dlaczego, wystarczy zapoznać się z Manifestem GSR. „Zachód” lansuje pogląd, ze skoro druga i trzecia teoria przegrała to wieczną przyszłością jest pierwsza (liberalizm). Dugin mówi – a może jest czwarta droga, czwarta teoria. Nie ma gotowej teorii, gotowego produktu on rzucił pomysł poszukiwania czwartej drogi i tym samym stał się wrogiem burżuazji, komunistów i faszystów.